Prezes Kuich raz po raz udowadnia, że posiada znakomite poczucie humoru. Podczas gdy w świecie (poważnego) biznesu największą wartością jest marka - w branżowych pismach przeliczana na konkretne tysiące i miliony dolarów - ów prezes decyduje się ogłosić konkurs na zmianę nazwy firmy której szefuje.
I to kiedy!? W przededniu prezentacji prototypu superauta. W przededniu wydarzeń, które przecież spowodują, że słowa: Veno i VenoCar mają szanse być odmieniane w mediach przez wszystkie przypadki. Cóż za przewrotna strategia! Spółka może być kojarzona na długie lata z ogromnym sukcesem, ale prezes nie ma na to ochoty. Przez ponad dwa lata pompowano balon pod hasłem "VENO buduje superauto", robiono kilka emisji akcji żeby dokończyć projekt, a teraz zmiana szyldu i jedziemy dalej?
Ogromne poczucie humoru pana prezesa zostało docenione przez czytelników portalu pb.pl, którzy - jak widać - na żartach się znają i na pomysł Kuicha odpowiedzieli ciekawymi propozycjami:
Ponieważ nam też bardzo zależy na przejrzystości giełdowych nazw, chcemy pomóc. Newconnect.pb.pl czeka na Wasze propozycje w komentarzach poniżej. Wybierzemy najlepszy pomysł i oficjalnie zgłosimy do Veno. Zwycięzca dostanie od nas superauto w miniaturze!
Proponuję: "Pralnia" "Anihilator NC" "Dawaj kasę!"
ira 13:32 x zgłoś nadużycie
co sie cisnie na pomysł to -GrenVan albo VENOM... ale tak z litera prawa i tym co w Biblii to konkurs w ktorym nie ma nagród to nie konkurs tylko pomoc charytatywna...
alibi 13:32 x zgłoś nadużycie
VELEX :D
graczkowski 13:35 x zgłoś nadużycie
ŁOWCY JELENI S.A.
Qula 13:35 x zgłoś nadużycie
Unreachable supercar
Krzysztof z wanny 13:36 x zgłoś nadużycie
ŚMIEĆ S.A.
cc 13:36 x zgłoś nadużycie

















