Czyli po cenie emisyjnej, po której oferował akcje akcjonariuszom?
Pytanie z pozoru nie jest retoryczne. Zakładamy bowiem, że cena zaproponowana inwestorom była przemyślna i optymalna z punktu widzenia planów biznesowych oraz strategii. Mamy przecież do czynienia z poważną spółką giełdową. Nie bez znaczenia są także potrzeby spółki zależnej (Arrinera Automotive SA) i spółek, z którymi Veno współpracuje (choć ich nazwy od kilku miesięcy inwestorzy nie mają szansy poznać).
Odrzucamy złośliwe twierdzenia, że 7 gr było ceną emisyjną nie popartą żadnymi potrzebami i wyliczeniami, a jedynie wyskokiem kursu. Wyskokiem natychmiast wykorzystanym do szybkiego ogłoszenia megaemisji i próbą zebrania jak największego kapitału z rynku (bez dokładnego poinformowania o celach).
Podsumowując - czekamy na emisję akcji oraz jej objęcie przez zarząd, inwestorów i zaprzyjaźnione fundusze (Zen Capital, Heros Capital, Namiron Investment i in.)