Generalnie nic nam do tego, kogo, po co i za ile zatrudnia prezes prywatnej firmy. To jego interes - to interes jego biznesu. Właściwie nadal nas to nie obchodzi, ale jako spółka upubliczniona, zbierająca pieniążki z kolejnych emisji od inwestorów, to pan Prezes powinien bardziej liczyć się z tym kto jest na pasku spółki. Potem mówienie o oszczędnościach i braku pieniędzy na ukończenie projektów brzmi niepoważnie.
Kto znalazł się pośrednio lub bezpośrednio na liście płac?