Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezentacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezentacja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 lipca 2011

Helikopter też ma 4 kółka

Już nadarzała się okazja, żeby napisać kilka pozytywnych zdań o prezentacji jeżdżącej (sic!) Arrinenry. Już wydawało się, że tym razem obietnica publicznie złożona przez p. Tomkiewicza i p. Kuicha będzie spełniona, ale.. nic z tego. Już nawet nie chodzi o niedotrzymanie terminu, ale jeśli profesjonalna sesja nagraniowa z helikoptera równa się 58 sekundowemu filmikowi kręconemu "z ręki" aparatem foto, to trudno napisać cokolwiek pozytywnego. Tym bardziej, że zapowiedź filmu była całkowicie poważnie przekazywana rynkowi. Jak widać nic w tej spółce się nie zmienia. Obietnice to jedno - ich realizacja drugie.

Jak można fajnie nakręcić filmik o samochodach proszę zobaczyć tutaj. Polecamy uwadze panom z Veno i Arrinery oraz licznej gawiedzi pasjonujacej się clipem, nagrywanym bujająca się ręką. Uwaga! Samochody na filmie kręcą bączki, ostro startują i hamują, a czasem jadą ponad 200 km/h. Naparwdę, te samochody tak potrafią... A tutaj końcowy efekt solidnej pracy paru chłopaków z osiedla. Kolejny raz podpowiadamy: zlecajcie Panowie robotę ludziom, którzy się na niej znają. Możecie potem pisać, że wszystko jest na odwrót niż pisał VenoWatch, ale póki czas częściej korzystajcie z naszych porad!


piątek, 15 lipca 2011

Arrinera (anty)bohaterką bloga finansowego

Po prezentacji superauta opadł już kurz, powoli pod własnym ciężarem opada kurs spółki. Za ocenę "show" wzięli się inwestorzy, którzy z niejednego pieca chleb jedli. Oto opinia znanego blogera Trystero (doktoranta na uniwerystecie, a przede wszystkim doświadczonego inwestora giełdowego). 

(...) chciałbym jednak zwrócić uwagę na dwa niepozorne wydarzenia związanego z warszawskim rynkiem akcyjnym. Veno – pierwsza spółka z NewConnect, która ‘doczekała’ krytycznego bloga poświęconego tylko niej zaprezentowała wreszcie nowy, ekskluzywny, sportowy super-samochód.

Inwestorzy czekali na niego trzy lata. W lipcu 2008 roku, Grzegorz Zalewski pisał o tym projekcie na swoim blogu. Grzegorz Zalewski cytował między inny fragment artykułu z Pulsu Biznesu, z którego wynikało, że pod koniec roku dopieszczony egzemplarz samochodu trafi na drogi. Mamy czerwiec 2011 roku a inwestorom zaprezentowano prototyp.


Właśnie tą prezentacją chciałbym zainteresować czytelników. Puls Biznesu stanął na wysokości zadania i w celu zrelacjonowania tego wiekopomnego momentu w historii polskiej motoryzacja na prezentację wysłał dziennikarza z kamerą (...)


Mój ulubiony fragment to ten, w którym Pan Łukasz Tomkiewicz tłumaczy dziennikarzowi przyczynę kilkudziesięciominutowego spóźnienia super-samochodu. Sztuczka w celu stworzenia napięcia? Korki na drogach dojazdowych? Nie. Odpowiedź brzmi: oczekiwanie na spóźnioną lawetę.


Czyżby polskie drogi nie były godne by jeździła po nich Arrinera? Nie. Arrinera nie mogła przyjechać ponieważ nie miała silnika. To nie żart. Prezes Tomkiewicz zaprezentował super-samochód bez silnika. Czekamy na bezkonkurencyjnego tableta… bez procesora.