Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carbon invest. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carbon invest. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 kwietnia 2011

Dziwne decyzje biznesowe Veno

27 kwietnia 2011 roku spółka BLU PRE IPO (wcześniej Carbon Invest, jeszcze wcześniej Carbon Design) opublikowała zaudytowany raport roczny. Przy okazji raportu spółki, która "odżyła" w momencie, gdy zniknęło z niej Veno, można dowiedzieć się wielu ciekawych faktów.

Na początek, nieco na wesoło, jak widać: "baba z wozu - koniom lżej".

W październiku 2010 r. doszło do istotnych zmian w akcjonariacie Spółki. Dotychczasowy wiodący akcjonariusz, Veno S.A., zbyła wszystkie akcje Carbon Invest S.A. na rzecz podmiotów z grupy Blumerang S.A. W wyniku zawartych transakcji podmioty z grupy Blumerang S.A., stały się akcjonariuszami posiadającymi 59,27% w kapitale i głosach na walnym zgromadzeniu Spółki. Zarząd Spółki wiąże z tym faktem duże nadzieje wierząc, że otwiera on spółce nowe perspektywy realizacji strategii i rozwoju.

Brawa za szczerość! Nie to jednak w raporcie BLU PRE IPO jest najciekawsze. Dopiero z tego dokumentu można się dowiedzieć o ciekawych transakcjach zawieranych przez Veno. Raport biegłego rewidenta informuje:


W dniu 17 pazdziernika 2010 roku Spółka VENO S.A. zakupiła od Spółki Namiron Investements Ltd akcje w liczbie 700 000 sztuk. Po tej transakcji Spółka VENO S.A. posiadała łacznie 13 989 776 sztuk akcji, które stanowiły 32,7% kapitału podstawowego.

W dniu 25 pazdziernika 2010 roku Spółka VENO S.A. sprzedała wszystkie posiadane przez nia akcje Spółce Blumerang PRE IPO S.A. Po tej transakcji Spółka Blumerang PRE IPO S.A. posiadała 24 889 776 sztuk akcji, które stanowiły 58,1% kapitału podstawowego.

Niestety nie wiemy jaką cenę płaciło Veno spółce Namiron Investments Ltd, czyli de facto p. Andrzejowi Wojno (dobry znajomy i stały partner biznesowy p. Kuicha i p. Tomkiewicza). Transakcja kupna jest o tyle ciekawa, że osiem dni później cały swój pakiet Veno... odsprzedaje spółce Blumerang PRE IPO. Po ile? Tego też nie wiadomo. 

Skąd pochodziły pieniądze na kupienie akcji od kolegi (Namiron Inv. Ltd)? Z emisji akcji z początku 2010 roku, czyli de facto od inwestorów indywidualnych? Nie należy wykluczyć, że Veno przepłaciło za te akcje, bo i tak uśrednioną cenę nabycia mieli bardzo korzystną. 

I w ogóle, w jakim celu kupiono dodatkowy pakiet akcji skoro tak trudno sprzedać je później poprzez rynek nie obniżając przy tym wyceny (słowa p. Kuicha)? Kupiono akcje, żeby trudniej było je sprzedać po rynkowej cenie? :-)

Śmieszne w tym momencie są tłumaczenia prezesa Kuicha, że przecież zarobili X-procent na tej inwestycji. Trudno nie zarobić obejmując akcje po cenie nominalnej. Jeśli tylko nie doprowadzi się kursu do stanu jaki jest na Veno, czyli cena rynkowa równa się prawie cenie nominalnej, to sztuką byłoby nie wyjść z zyskiem.

Ogólnie Blumerang PRE IPO znakomicie wyszedł na interesach z Veno. Otóż p. Kuich wspaniałomyślnie zdecydował się nabyć wierzytelności tej spółki płacąc za nie niemal ich  równowartość (podczas, gdy na rynku wierzytelności sprzedawane są z co najmniej 20% dyskontem!).


W grudniu 2010 r. Spółka sprzedała wierzytelności przysługujące jej od firmy Veno Automotive S.A. Nabywca tych wierzytelności była spółka Veno S.A. Łączna wartość sprzedanych wierzytelności wynosiła 496.538 zł. zaś cena ich sprzedaży 440.000 zł. Do dnia sporządzenia niniejszego sprawozdania wpłynęła pierwsza rata za w/w wierzytelności w kwocie 100.000 zł.


Zgodnie z umowa wierzytelność w kwocie 400,0 tys. zł zostanie spłacona w następujący sposób:

- 100,0 tys. zł do dnia 7 stycznia 2011 r.
- 300,0 tys. zł do dnia 31 marca 2011 r.

Natomiast wierzytelność w kwocie 40,0 tys. zł zostanie zapłacona nie później niż do dnia 31 marca 2011 r. Potwierdzono spłatę pierwszej raty dnia 4 stycznia 2011 roku w kwocie 100,0 tys. zł.

Skąd pochodziły pieniądze na wykupienie wierzytelności? Chyba zbędne pytanie. Prawie pół miliona (440.000 PLN) złotych realnej gotówki wypłynęło z Veno, a w zamian akcjonariusze dostali w nagrodę dług do ściągnięcia...

Ile super-aut trzeba wyprodukować i sprzedać, żeby załatać kolejne dziury w budżecie spółki?

Tyle było obietnic związanych z emisją akcji. Tyle miało być inwestycji w ciekawe spółki i ciekawe projekty. Tymczasem w kasie Veno pieniążków znowu coraz mniej, a w zamian długi do ściągnięcia od spółki-córki i dwa auta zwane terenowymi.

piątek, 12 listopada 2010

Veno Automotive tylko dla..., cz. 2

Chętnych do objęcia po cenie emisyjnej (nominalnej?) coraz więcej... Wystarczy akcji dla fanów VenoCara skazanych na opłacanie kolejnych emisji VENO S.A.?

W trzecim kwartale nadal nie została ostatecznie rozliczona umowa sprzedaży składników majątkowych z 31 grudnia 2009 r. zawarta z VenoAutomotive S.A. Emitent rozważa różne warianty ostatecznego rozliczenia tej umowy w tym objęcie akcji Veno Automotive S.A.

niedziela, 7 listopada 2010

ABACAB NT i Carbon Invest, czyli na co poszła emisja, cz. 2

W maju informowaliśmy o nabyciu przez VENO SA akcji spółki ABACAB NT. Pisaliśmy w tej sprawie m.in.:

_________________________

(...) kto stoi za tym funduszem venture (swoją drogą - ile ich jeszcze będzie w portfelu, nie pora zacząć coś produkować)? Prezesem ABACAB NT jest pan Tomasz Tyliński. Tak - dokładnie ten sam, który przychodzi Państwu na myśl, czyli udziałowiec Blumerang Sp. z o.o., a oprócz tego m.in.:

  - członek Rady Nadzorczej Letom Investment Sp. z o.o.,
  - prezes Zarządu Autogroup SA,
  - wiceprezes Zarządu Blumerang PRE IPO SA,
  - członek Rady Nadzorczej Veno Automotive SA.

Mając tak silną pozycję w GK VENO, ciekawe na ile sam sobie zlecił wykupienie tych udziałów, a na ile dogadał się w tej kwestii z prezesem A. Kuichem?

A więc znowu Ci sami ludzie, znowu te same firmy.
_________________________

Dzisiaj warto przypomnieć inną transakcję pana Tomasz Tylińskiego, a konkretnie spółki Blumerang Pre IPO. Tak, tak - chodzi o kupno od VENO akcji spółki Carbon Invest SA. Różnica w transakcjach jest taka, że VENO zapłaciło całość od razu (500 tys. zł), a Blumerang PRE IPO będzie płacił na raty (oby rzetelniej niż Heros Capital Ltd.). VENO za akcje Carbona dostało ponad 2 mln zł, ale po odliczeniu kosztów nabycia akcji zysk z "inwestycji" Gazeta Parkiet oszacowała na... 500 tys. zł. Zwykły zbieg okoliczności?

Czy Veno zarobiło na sprzedaży akcji Carbonu? Z naszych kalkulacji wynika, że wydatki Veno na nabycie akcji Carbonu, w przeliczeniu na akcje, wynoszą 10-11 groszy, faktyczny zarobek na transakcji wyniósł 0,5 mln zł.

Podsumujmy: pieniędzmi inwestorów z emisji VENO kupuje za 500 tys. zł akcje spółki ABACAB NT, której wycena została wynegocjowana z jej władzami (p. Tyliński). Kilka miesięcy później VENO sprzedaje Blumerangowi akcje Carbona i osiąga z tego tytułu zysk 500 tys. zł. Cena za Carbona została oczywiście wynegocjowana z władzami Blumeranga (p. Tyliński).

Czy akcjonariusze VENO sfinansowali Blumerangowi zakup akcji Carbona?

Bez analizy przepływów pieniężnych w firmie Blumerang i jego spółkach podległych możemy się jedynie domyślać i spekulować na ile to możliwe. Być może wyjaśnienia podejmą się w swoim czasie odpowiednie służby. Oczywiście finansowo jest to jak najbardziej możliwe. Nam jednak chodzi o możliwość, tak jawnego robienia inwestora w... yoyo.pl

Nawet Ci, którzy odrzucą ww. hipotezę z pewnością przyznać muszą, że ponownie najlepszym podsumowaniem całej sytuacji będą słowa z maja tego roku:

A więc znowu Ci sami ludzie, znowu te same firmy.

Gramy, aż do bólu - ty do ciebie, ja do mnie. A pieniążki płyną z firmy do firmy, ze spółki do spółki, a Panowie wymieniają się stanowiskami i wynagrodzeniami.


wtorek, 26 października 2010

Teldar Paper (1985) - Veno / Carbon / Oponix (2010)

Zachowując umiar, proporcje i zdrowy rozsądek - pewne myśli są dla niektórych spółek i osób ponadczasowe...

____________________________________


W czasach gospodarki wolnorynkowej, kiedy nasz kraj był wiodącą siłą przemysłową, obowiązywała zasada odpowiedzialności względem akcjonariuszy. Ludzie jak Canegie i Mellon, którzy stworzyli to imperium, dbali o nie, ponieważ w grę wchodziły ich własne pieniądze.

Dzisiaj zarząd nie ma żadnego udziału w spółce. Ci, których tu widzicie, posiadają w sumie mniej niż 3% majątku spółki. A co robi pan Crommwell ze swoją pensją w wysokości jednego miliona dolarów? Nie kupuje akcji Teldara! Posiada ich mniej niż 1%!

To wy jesteście właścicielami tej spółki. Tak jest, wy, akcjonariusze. Jesteście regularnie wykorzystywani przez tych królewskich biurokratów. To wy płacicie za ich lunche, wycieczki na ryby, firmowe odrzutowce i ubezpieczenia.

- wypowiedź G.Gekko na zgromadzeniu akcjonariuszy Teldar Papier
Wall Street, reż. Olivier Stone

sobota, 23 października 2010

Jesienna superpromocja i wyprzedaż w VENO


I tak się przykłada i mówi z ekranu
I bredzi latami, wieczorem i rano


To już jest koniec, nie ma już nic
Jesteśmy wolni, możemy iść
To już jest koniec, możemy iść
Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic

Elektryczne Gitary, "Koniec"

_____________________________

Dzisiaj dowiedzieliśmy się z bloga firmowego Veno, stanowiącego nową formę komunikacji z inwestorami i piszącym o bieżących wydarzeniach z życia spółki, że firma postanowiła sprzedać kilka swoich aktywów. Ups, przepraszamy... Oczywiście dowiedzieliśmy się tego z prasy:

Notowane na NewConnect Veno wyprzedaje aktywa inwestycyjne.


Spółka podpisała warunkową umowę sprzedaży 400 tys. akcji internetowego sprzedawcy opon, Oponix.pl (13 proc. ogółu walorów), negocjuje również sprzedaż całego posiadanego pakietu akcji firmy inwestycyjnej Carbon Invest (blisko 13,5 mln walorów, 31,5 proc. kapitału). Akcje Oponiksa mają zostać sprzedane po 1 zł za sztukę, poniżej rynkowej wyceny, która na zamknięciu piątkowej sesji wynosiła 1,58 zł. Arkadiusz Kuich, prezes Veno, przekonuje, że przy sprzedaży akcji poprzez rynek nie udałoby się uzyskać więcej. (...)


_____________________________

Inwestorzy zadurzeni w Veno SA (sterowani forumowym PRowcami? utopieni w akcjach?) oczywiście we wszystkim widzą pozytywy. Jeśli komunikat dotyczyłby wykupienia akcji, a nie sprzedaży radość byłaby pewnie taka sama. Może nawet większa? W sumie nieobliczalne są oceny drobnego akcjonariatu i należy je brać z dużym przymrużeniem oka.

Zastanawiamy się dlaczego prezes Kuich zmuszony jest wyprzedawać aktywa prawie 40% taniej niż cena rynkowa (Oponix SA). I jakie niby znaczenie ma to, że Veno nabywało je po 50 gr? Czy to usprawiedliwia sprzedaż 58 gr taniej niż wycenia je rynek i jest działaniem w interesie spółki? Czy na prawdę nie warto poczekać na kupca, który zapłaci za akcje ich rynkową wartość? A jak mają zareagować na takie praktyki akcjonariusze Oponixa SA?

Argument sprzedaży akcji poprzez rynek jest dobry, ale dla laika. Wiadomym jest, że duże pakiety akcji sprzedaje się w transakcjach poza giełdą. Postawmy się w przypadku inwestora zainteresowanego Oponiksem, który chce wejść mocno w spółkę i kupić owe 400 tys. akcji. Czy miałby szanse nabyć taki pakiet akcji na rynku po średniej rynkowej 1,58 zł? A może po 2 zł lub 3 zł? Kurs skończyłby na 10 zł / walor, a i tak kupiec nie posiadałby tylu akcji ile potrzebuje. Dlatego takie transakcje na rynku się nie przeprowadza.

Wyraźnie widać, że kupujący akcje Oponiksa jest w tej całej transakcji bardzo uprzywilejowanym podmiotem. Czy nie za bardzo? Widać też, że Veno bardzo chce akcje sprzedać, nawet kosztem straty 58 gr na każdej akcji. Niepokoić może takie parcie na gotówkę, a raczej jej brak kasie Veno. Aż tak bardzo brakuje kapitału na zakończenie projektu superauta? Być może... A może po prostu prezes lubi sprzedawać aktywa poniżej ceny rynkowej? Chętnie skorzystalibyśmy z takich promocji w przyszłości, tak jak i pozostali inwestorzy indywidualni, którzy muszą nabywać akcje po cenach rynkowych. Wtedy i my przymkniemy oko na podejrzenie o działanie na szkodę spółki.

Sprzedaż akcji Carbon Invest SA, to już osobna historia. Wzorem otwartej polityki informacyjnej i stosowanych relacji inwestorskich (od początku praktykowanych przez władze Veno) o transakcji nie wiadomo nic: kto chce kupić, po jakiej cenie, ile uda się zarobić?

Pozostają jedynie spekulacje. Być może Carbonem zainteresowany jest cały czas Blumerang, który po fiasku podziału Veno nie zrezygnował z tego aktywu. Jeśli tak, to potwierdziłoby to nasze wcześniejsze wnioski, że zupełnie nie są oni zainteresowani uczestniczeniem w projekcie superauta (mimo, że już niedługo pokaz prototypu). Powyższe hipotezy potwierdza zresztą ostatnie zbycie akcji Veno i zejście poniżej poziomu 5%. W obliczu grudniowego sukcesu hipercara... Cóż za nieracjonalne działanie.

niedziela, 3 października 2010

Superbajka, czyli Grupa Kapitałowa VENO SA - fakty, ludzie, pieniądze

Veno Automotive SA jest firmą, która od kilku lat opowiada – najczęściej ustami prezesa Veno SA, Arkadiusza Kuicha vel Adama Nowaka – o tym jak buduje supersamochód będący konkurencją dla Lamborghini czy Ferrari. Niestety, jak czytamy na forach, jest to samochód wyjątkowy, bo niewidzialny (tak jak niewidzialny jest pracownik Biura Zarządu VENO - Adam Nowak). Prawdziwe są natomiast pieniądze od kilku lat regularnie topione w projekt kierowany przez domorosłych wizjonerów.

Dla przeciętnego inwestora Veno Automotive to spółka jak każda inna. Tymczasem do stycznia 2010 składała się tylko z prezesa Łukasza Tomkiewicza i jednego pracownika na etacie. Nie posiadała prawdziwej siedziby, była przytulona kątem do Carbon Design SA na ulicy Konwaliowej 20 w Warszawie. Trochę to odbiega od zespołu inżynierów ze stajni Lambo czy Ferrari. Odbiega to nawet od zaplecza jaki mieliśmy okazje zobaczyć na zdjęciach z produkcji Marussi. A to przecież nie z tym autem prezesi Kuich i Tomkiewicz chcą rywalizować. VenoCar ma ambicje konkurować z Lambo. Panowie! Średnio udane skopiowanie Reventona nie od razu powoduje, że auto zrobione w garażu jest realną konkurecją dla supersamochodów...

Ktoś mógłby zapytać jak duet złożony z technicznych ignorantów miałby stworzyć coś, co miałoby konkurować z prawdziwymi dziełami sztuki na czterech kołach, nad którymi pracują sztaby bardzo dobrze opłacanych inżynierów, grafików, stylistów. Nie trzeba być ekspertem aby wiedzieć, że się nie da.

W styczniu 2010 roku Veno Automotive otrzymało poważne wsparcie. Szerokim gestem wykazał się prezes Carbon Design (dz. Carbon Invest) Mariusz Obszański. Za dość okazyjny pieniądz, czyli 450 tys. zł postanowił sprzedać składniki majątku swojej firmy. Gratisowo dorzucił trzech pracowników technicznych, meble biurowe, projekty, formy i produkcję w toku (np. zlecenie wykonywane dla Auto Group SA). Z uzyskanych informacji wynika, że samo zlecenie dla Auto Group warte było znacznie więcej. Działanie wbrew interesowi spółki i akcjonariuszy? Bez dwóch zdań.

Zresztą nie chodziło o 450 tys. zł w gotówce. Tej miało być jedynie 50 tys. zł. Do dzisiaj pracownicy firmy z uśmiechem opowiadają, jak Łukasz Tomkiewicz spacerował po hali i zastanawiał się, co sprzedać z tego, co właśnie kupił, aby spłacić te 50 tys. Komedia? Prawa zastrzeżone dla ludzi z GK Veno :)

W styczniu 2010 kapitalizacja Carbon Design SA wynosiła ok. 7,5 mln zł. Firma składała się wtedy z prezesa Mariusza Obszańskiego i "całej reszty". Owa reszta została sprzedana za wirtualne 450 tys. zł. Decyzje prezesa rynek szybko zweryfikował, bo w ciągu ośmiu miesięcy 2010 roku kurs akcji spadł z 36 gr na 13 gr. Kurs zmierza w kierunku dna, czyli okolic, gdzie notowane jest od dawna Veno SA.

Dziś Carbon Invest zajmuje się "inwestowaniem", czyli transferowaniem wirtualnej kasy pomiędzy spółkami z grupy. Jest ich wiele, można wręcz napisać, że nie starcza już prezesów, dlatego jeden często obsługuje kilka spółek. Jako, że spółki nic wartościowego nie tworzą, to zazwyczaj też nie posiadają żadnych pracowników. Za to jest cecha wspólna: kurs w skali czasu zawsze pikuje.

Jak napisano wyżej - Veno Automotive to spółka z prezesem, rysownikiem i "całą resztą" z Carbon Design. Dziś prezes Arkadiusz Kuich mówi, że chce nam - inwestorom - sprzedać akcje Veno Automotive. Ale przecież już raz sprzedał nam ten towar pod nazwą Carbon Design! Dorzuca tylko nowego prezesa... Czy to nie za dużo?

Czy to może nowa wersja oscylatora? Jaką mamy pewność, że spółka po wessaniu z rynku kilku milionów złotych nie zostanie sprzedana za kolejne 50 tys. zł w gotówce do następnej spółki z GK VENO pod nazwą NAMIRO-HEROS? Ile rynek wytrzyma takich oscylacji zanim KNF albo prokuratura się tym zainteresuje?

Prezes Łukasz Tomkiewicz mówi, że projekt pochłonął dotąd ponad 1,5 mln zł. To kłamstwo. Zapomniał dodać, że spory wkład finansowy w budowę superbajki posiada m.in. Carbon Design. Zarządzający spółką panowie Marek Tomkiewicz i Arkadiusz Kuich bardzo hojnie obdarowywali Veno Automotive oraz ETD. Fakty:

1. Zatrudniano kilkanaście osób z konającej spółki ETD na fikcyjne umowy. Kuich mija się z prawdą mówiąc, że pracownicy ETD sprzedawali produkty tuningowe produkcji Carbon Design. Nigdy takich nie wyprodukowano!

2. Opłacano usługi wykonywane przez firmy trzecie dla Veno Automotive i ETD. Na przykład opisane na stronie VA precyzyjne frezowanie elementów nadwozia supercara.

3. Fundowano zakupy części i materiałów dla Veno Automotive. Na przykład kamera termowizyjna za prawie 20 tys zł.

4. Wykonywano nieodpłatnie usługi dla Veno Automotive, np. projektowanie oraz frezowanie elementów nadwozia.

A czym jest VenoCar? Oto jeden z cytatów ze strony VA: "Jednym z głównych celów było uzyskanie dokładności poszczególnych elementów rzędu setnych części milimetra i z tego też powodu większość elementów zaprojektowano z wykorzystaniem profesjonalnych systemów typu CAD: programu CATIA służącego do wspomagania prac inżynierskich w przemyśle lotniczym oraz programu SolidWorks...". Tekst ten powoduje niepohamowany napad śmiechu u każdego, kto choćby przez chwilę zetknął się z projektem Venocar.

Jak jest naprawdę? Fakty:

1. Rama zaprojektowana z pogwałceniem podstawowych zasad inżynierskich, wykonana z najtańszej dostępnej stali budowlanej, fatalnie pospawana w podwrocławskiej stodole.

2. Ciężkie nadwozie wykonane z laminatu szklanego kiepskiej jakości do tego przykryte grubą warstwą szpachli.

3. Rozwiązania techniczne będące kpiną ze zdrowego rozsądku.

4. Brak jakichkolwiek badań aerodynamicznych, co przy tych prędkościach jest niezwykle istotne.

5. Absolutny brak szans na produkcję choćby kilku sztuk.

Dziś znajomi królika, o których nie raz pisaliśmy, planują wprowadzić Veno Automotive na giełdę. Kilku pracowników kończy prototyp. Zapewne do końca roku go wymęczą, w końcu prace trwają ponad trzy lata. Zapewne zostanie pokazany z wielką pompą, z ładnym lakierem, karbonowymi dodatkami i skąpo odzianymi niewiastami przyklejonymi do karoserii. Tylko co z tego?

Prosto z pokazu powinien pojechać do muzeum motoryzacji jako symbol największej porażki i największego oszustwa w dziejach polskiej motoryzacji.

Prezes Kuich już o tym wie i od "marki" Veno chce jak najszybciej uciec. Koledzy z Blumeranga już dawno odcięli się od tego, co wyczynia się wokół VenoSuperCara i w spokoju zajmują się Stealth B6 i B7. Tak na marginesie - czy po prezentacji Stealth B7 kurs Blumeranga eksplodował? No właśnie... 

Taka jest smutna rzeczywistość i kolejny (nieudany) interes panowie mogą odfajkować. Ale to nie problem. Pomysłów mają tyle, że z pewnością wyruszą po pieniądze inwestorów z kolejnymi...

PS. Nie tylko kopiowanie Reventona panowie z Veno sobie upatrzyli. Tym razem postanowili skopiować pomysł bloga. W ten sposób chcą się bronić? Przecież zawiadomiono prokuraturę oraz KNF! Przecież to wszystko kłamstwa i pomówienia! Czyżby organa ścigania nie dopatrzyły się niczego niezgodnego z prawdą? 

Skoro panowie są tak aktywni w internecie, to ciekawe ile ich "obiektywnych" wypowiedzi można regularnie i codziennie czytać na forach internetowych (np. Parkiet, Bankier). Wypowiedzi pod przykrywką inwestorów...

czwartek, 23 września 2010

Relacja z NWZ spółki Veno i Carbon Invest


autor: Mariusz Kanicki

W dniu 7 września 2010 odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie spółki Veno oraz Carbon Invest. Przedstawiciele SII uczestniczyli w Walnym Veno jako akcjonariusz oraz jako pełnomocnik akcjonariuszy indywidualnych. Łącznie SII dysponowało udziałem w ogólnej liczbie głosów w wysokości 13,28% i udziałem w liczbie głosów na tym Walnym w wysokości 37,44%.

Walne Zgromadzenie zostało zwołane na żądanie Blumerang PreIPO SA i Seppi Inv. Ltd.  Żądający wnioskował o umieszczenie w porządku obrad głosowanie uchwały w sprawie wydzielenia z Veno SA aktywów inwestycyjnych z wyłączeniem akcji Veno Automotive SA oraz uchwał w sprawie zmian w Radzie Nadzorczej. Pełnomocnik Blumerang dysponował na Walnym łącznie udziałem w liczbie głosów 24,76%.

Przed głosowaniem uchwały w sprawie podjęcia działań zmierzających do podziału  Veno poproszono pełnomocnika Blumerang PreIPO o więcej informacji odnośnie uzasadnienia podjęcia powyższej uchwały Walnego. Pełnomocnik zasłonił się brakiem instrukcji mocodawcy odnośnie dyskusji merytorycznych, wskazując jedynie, że ewentualne podjęcie uchwały w brzmieniu zaproponowanym przez Blumerang miałoby charakter „kierunkowy”.
Prezes Veno podtrzymał swoją wcześniejszą opinię, czyli podjęcie właściwych analiz i przedstawienie optymalnych rozwiązań ewentualnie po podjęciu uchwały przez Walne. Przypomniał również, że przedmiotem działalności Veno SA jest inwestowanie w spółki. Akcjonariusze zgodzili się, że podjęcie przedmiotowej uchwały nie stanowi dla Zarządu zobowiązania dla jej wykonania.

Uchwała nie została podjęta, za jej podjęciem głosował wyłącznie Blumerang i Seppi, w szczególności SII głosowało przeciw.

Kolejnym punktem Walnego było głosowanie nad uchwałami w sprawie zmian w Radzie Nadzorczej. Statut Veno przewiduje, że Rada Nadzorcza liczy od 5 do 7 członków, przy czym obecnie jest 5 członków. Akcjonariusze, którzy przekazali SII pełnomocnictwa do głosowania, liczyli na wprowadzenie do Rady „własnych” członków – dysponowali 37,44% udziałem w liczbie głosów na tym Walnym. Nie uzyskaliśmy jednak wystarczającego poparcia dla kandydatów zgłoszonych przez SII.

Najciekawsze jest jednak to, że akcjonariusze (pełnomocnik), na których wniosek głosowanie w sprawie zmian w Radzie Nadzorczej został umieszczony w porządku obrad, tj. Blumerang i Seppi, nie tylko głosowali przeciwko kandydatom SII, ale dodatkowo nie zgłosili własnych kandydatów. Głosowali przeciw jakimkolwiek zmianom w Radzie Nadzorczej. Jaki był zatem cel żądania przez nich umieszczenia zmian w RN w porządku obrad???

czwartek, 16 września 2010

Superbajka okiem Carbon Invest oraz Blumerang Pre IPO

Zastanawiamy się dlaczego prezesi spółek Carbon Invest (pan Mariusz Obszański) i Blumerang Pre IPO (pan Tomasz Tyliński) nabrali wody w usta w sprawie projektu superbajki... przepraszamy - supercara. Nie chcą udzielić inwestorom indywidualnym żadnych informacji, które posiadają. Czy fakty są aż tak niewygodne? A może mają problem w kontaktach między sobą? Chyba takie wytłumaczenie nie przejdzie. Wystarczy przecież, że pracownik biura firmy Blumerang podniesie się z fotela, zrobi kilka kroków i usiądzie po drugiej stronie biurka prezesa Carbon Invest (w Warszawie, na ul. Nowogrodzkiej 47A, bo to ten sam budynek, to samo piętro i to samo pomieszczenie :)

Z informacji, do których dotarliśmy wynika, że pan Tyliński jest w całym tym interesie największym realistą. I jak jak już się wypowie, że nie ma pojęcia o zaawansowaniu projektu to trzeba go spytać dlaczego mija się z prawdą. Wielokrotnie bywał w siedzibie Carbon Design SA (dzisiaj Carbon Invest SA), a potem w VenoAutomotive SA. Tam obok Stealth B7 stał "trup" VenoCara. Pan Tomasz za każdym razem miał kontakt z Łukaszem Tomkiewiczem, który kieruje projektem VenoCara. To właśnie Tyliński widząc co dzieje się z VenoCarem zdecydował, że odsuwa Tomkiewicza od Stealth B7, bo groziło to kolejną katastrofą (pisaliśmy o tym już ponad dwa miesiące temu).

Skowronki (a może słowiki?) w Poznaniu śpiewają, że Blumerang Pre IPO SA doskonale zdaje sobie sprawę, że jeśli nawet "trup" stanie na kołach, to nie ma szans na choćby jedną sztukę więcej w ciągu kilku kolejnych miesięcy, a może i lat. Poza tym to trochę dziwne, że inwestor mając sposobność dowiedzieć się jak wydawane są jego pieniądze z tej szansy nie korzysta (vide: odpowiedzi w "Akcji Inwestor")... 

PS. W związku z brakiem umiejętności w korzystaniu z komentarzy przez niektórych Czytelników, część wpisów została zakwalifikowana jako spam. Nie wykluczamy całkowitej blokady komentarzy kończąc zabawę osób, które w taki sposób chcą przykryć fakty publikowane na blogu. Nigdy nie ingerowaliśmy w krytyczne komentarze do postów, ale pisanie o sprawach zupełnie niezwiązanych z tematem bloga mija się z celem. Choć niektórzy z Państwa na pewno jakiś cel w tym mają... Próżny Państwa wysiłek... (17.09.2010)


poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Perełka na cenzurowanym u indywidualnych?

Nie ustaje zainteresowanie ze strony prasy i dziennikarzy spółkami z Grupy Kapitałowej VENO. Dzisiejsze wydanie "Gazety Giełdy Parkiet" szeroko informuje o przedsięwzięciu Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, które już dzisiaj można podsumować jednym słowem: sukces.

W końcu udało się zmobilizować inwestorów indywidualnych do tego, by zainteresowali się tym, co dzieje się w spółce. Tym co się dzieje i tym co się działo do tej pory. Niewątpliwie podział VENO, który miał się dokonać przy bierności indywidualnych nie jest już tak oczywisty. Swoją droga ciekawe, że Blumerang Pre IPO, który uczestniczy przy projekcie Stealth B7, chce się odciąć od Super-Veno-Cara i przejąć jedynie inwestycyjną część VENO SA...


środa, 18 sierpnia 2010

Podział VENO - pytania i wątpliwości

§ 2

1. W ocenie akcjonariuszy, konsolidacja w ramach jednego podmiotu działalności inwestycyjnej prowadzonej obecnie przez obie powyższe spółki, przyniosłaby istotne korzyści akcjonariuszom VENO S.A.

2. W ocenie akcjonariuszy, kontynuowanie projektu biznesowego mającego na celu budowę samochodu sportowego, wymaga ze względu na swoją specyfikę jednoznacznego oddzielenia tego projektu od pozostałej działalności inwestycyjnej.

3. Uwzględniając uwarunkowania przedstawione w § 1 niniejszej uchwały, w ocenie akcjonariuszy uzasadnione jest podjęcie przez Spółkę działań zmierzających do dokonania jej podziału w trybie określonym w art. 529 § 1 pkt 4) Kodeksu spółek handlowych.

4. W ocenie akcjonariuszy, najkorzystniejszym wariantem dokonania podziału, o którym mowa powyżej, będzie przeniesienie wszystkich aktywów inwestycyjnych posiadanych przez VENO S.A., poza aktywami związanymi bezpośrednio z projektem biznesowym mającym na celu budowę samochodu sportowego, do spółki CARBON INVEST S.A., w zamian za akcje wydane przez CARBON INVEST S.A. obecnym akcjonariuszom VENO S.A.

Może to zwykłe czepialstwo, ale jak mawia przysłowie: "strzeżonego Pan Bóg strzeże". Zastanawiamy się bowiem nad sensem podziału VENO SA, który wyszedł ze strony spółki Blumerang PRE IPO. Co tu dużo mówić, wszyscy się zastanawiają, bo nie wiadomo, o co chodzi... A jak nie wiadomo, o co chodzi, to...

Jak rozumiemy intencją Blumeranga jest oddzielenie działalności inwestycyjnej od działalności związanej projektowaniem i zbudowaniem prototypu superauta. Cel sam w sobie wydaje się sensowny, nie wypada nie zadać kilku pytań, które mącą spokój:

Skoro działalność inwestycyjna ma być VENO całkowicie "zabrana" i przeniesiona do spółki Carbon Invest, to dlaczego w rozliczeniu VENO ma otrzymać akcje tej spółki, która jest stricte wehikułem inwestycyjnym? Jeśli parytet wymiany będzie prawidłowo wyliczony, to nic się (teoretycznie) nie zmieni, bo portfel VENO będzie nadal wypełniony inwestycjami, z tym, że spółka "zyska" pośrednika, jakim będzie Carbon Invest. Dlaczego VENO musi dostać akcje spółki Carbon Invest, a nie np. spółki Blumerang PRE IPO lub AutoGroup SA? Szczególnie w wypadku tej ostatniej spółki miałoby to znakomite uzasadnienie dla całego procesu podziału firmy. Dlaczego do spółki VENO nie można wprowadzić aportem know-how, które jest w posiadaniu AutoGroup SA? Czy to nie byłoby o wiele więcej warte w końcowym rozrachunku? Produkcją superauta miała zająć się spółka pracująca nad prototypem, czyli VenoAutomotive SA. Po co dzielić firmę, skoro istnieje już spółka celowa? No i w końcu - dlaczego Blumerang PRE IPO występuje z taką inicjatywą dopiero teraz? Co wydarzyło się we wszystkich opisywanych wyżej spółkach, że projekt podziału spółki został przedłożony na NZWA?

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Dlaczego Veno udaje, że nic nie wie...

Zaczynamy czuć oddech na plecach innych "śledczych". Umknęło nam w tym całym zamieszaniu jedno powiązanie osobowo-kapitałowe. Na szczęście inwestorzy są czujni.

Dlaczego Veno udaje, że nic nie wie o szczegółach podziału spółki. Przecież członek RN Veno jest jednocześnie prezesem głównego akcjonariusza Veno Blumerang a także prezesem Abacab, T2i i członkiem RN Autogroup, Letom Investment oraz PBO Anioła. Czyżby Veno nie miał kontaktu z członkami RN ?

 Akcja Inwestor "PB"

PS. Jeśli ktoś z Państwa czuje się na siłach do publikacji własnych analiz, to serdecznie zapraszamy do dzielenia się swoim zdaniem na łamach bloga. Tak jak nie kasujemy najbardziej bzdurnych komentarzy, tak opublikujemy każdą wartościową analizę i punkt widzenia.

piątek, 6 sierpnia 2010

Carbon przejmuje Veno. Echa sprawy, cz. 4

Trzeci dzień czekamy na odpowiedź na proste pytanie:

Czy transakcje pakietowe po 2 gr są wykonywane przez podmioty związane z GK VENO?

Trzeci dzień w sytuacji, gdy odpowiedzi na pytania zadawane w ostatnich tygodniach udzielane były z szybkością błyskawicy (trzeba było udowodnić, że Veno dba o akcjonariuszy). A teraz ktoś ma problem z banalnym pytaniem i prostą odpowiedzą...

Prawdę próbują ustalić na własną rękę inwestorzy indywidualni. Z pewnością jeszcze niejednokrotnie internauci zaskoczą nas swoją wnikliwością i oceną sytuacji, ale przyszedł czas, żeby sprawę przeczekać. Dlatego poniżej dwie najciekawsze wypowiedzi, a po nich oczekiwanie na to, kto ma lepsze karty w tej grze. O ile gra znowu nie jest toczona do jednej bramki.

Prawda jest jak dupa, każdy ma swoją...

Ja również swoją mam.

Ale na początku kilka cytatów:

"To Veno się będzie za nami ciągnąć jak niezaleczona kiła"
"Jeżeli zarząd Veno wierzy w ten supersamochód, to niech go sobie robi"

Oba, przy mnie, padły z ust osób związanych z jedną poznańską spółką z NC. I nie chodzi o PTI;PPP

Moja prawda jest taka, że Blumerang zobaczył, że smród zalatujący od Veno im przeszkadza i zaczął działać.

Najpierw wykup akcji AutoGroup od Veno. Kto je wziął? Blumerang, rękami Carbona (sprawdzcie bio Obszańskiego) i Motozone (cytuje Szczebla - "Skoro Veno twierdzi, że Stealth pomaga im przy VenoCarze, to niech pokażą jakąkolwiek umowę to potwierdzającą). Teraz wyjmą z Veno cokolwiek warte aktywa - akcje Carbonu, Oponixa i resztę gówienek.
Jaki będzie tego skutek? Blu, poprzez kontrolę nad Carbonem i dzięki własnym udziałom, będzie kontrolował Oponixa i wreszcie się dogada z Gazdą i Puchałą w sprawie emisji i przejęcia. Carbon będzie inwestował w interesy Blu, gdy trzeba będzie nieco odblokować kapitał Blu - vide PBO Anioła, zbierając przy tym ochłapy ze stołu Pana. W pozostałych Letonach Blu ma również udziały, więc to konsolidacja...

Jest tylko jedno ale co do przejęcia akcji Carbona od Veno przez Carbona, zapisane w KSH (wtajemniczeni wiedzą, inni niech się dowiedzą)... Poza tym, gra gitara.

Niezbyt wierzę w jakąkolwiek walkę o władzę. Kilka dni temu dopuszczałem takie rozwiązanie, ale im dalej w las, im więcej rozmów....
Blu usiądzie za sterami, będzie dalej trzebało leszczów, tylko że o niebo umiejętniej niż Veno. Słyszeliście, by Blue Boys opowiadali w AutoGroup takie bajki jak Veno apropos superauta? Nie, bo wiedzą, że obietnice bez pokrycia mają krótkie nóżki.
Veniusie się nie będą opierać, bo mają jeszcze własne udziały w Carbonie, Oponiksie... Lepiej podkulić ogon i liczyć na udział w emisjach po nominale w innych dealach Blu, niż walczyć z bogatszymi od siebie... Przeca jest i Patrowicz i jego Friendsy. I zarabiają nieco mniej niż Magik z Płocka, ale zarabiają...

A co dalej z Veno? Najpierw fuzja z Veno Automotive, potem w 2011 pokażą coś ala auto i znowu zrobia emisję, by "zacząć produkować auto seryjnie (czyli 10 sztuk rocznie)". I znowu ulica kupi akcje, bo głupota leszczy jest nieuleczalna. I kolejne 2-3 lata będziemy czekać na wyprodukowanie "seryjnego" auta. I co potem? Emisja akcji na marketing, sprzedaż itp. I znowu pieniążki do kasy. I co dalej? Gucio, nikt auta nie kupuje.....

Ale to już będzie inna bajka....



czwartek, 5 sierpnia 2010

Carbon przejmuje Veno. Echa sprawy, cz. 3

Postanowiliśmy dociec czy ostatnie transakcje pakietowe wykonują osoby / podmioty związane z GK VENO. Bez wątpienia mają one związek z projektem podziału spółki. Czekamy na odpowiedź w "Akcji Inwestor".

Czy transakcje pakietowe po 2 gr są wykonywane przez podmioty związane z GK VENO?

Tymczasem inwestorzy internetowi gorąco dyskutują o projekcie uchwały nt. podziału spółki VENO SA. Poniżej najciekawsze wypowiedzi (zachowano oryginalną pisownię).

Zazwyczaj krytykuję Veniusi, bo to szmondaki jakich mało, ale w tym przypadku... hmm... jeszcze nie odkryłem jak wydymają drobnicę. Wręcz przeciwnie, na pierwszy rzut oka drobni z Veno mogą na tym skorzystać...


Ale do rzeczy. Skoro ma być podział, to wszyscy akcjonariusze Veno dostaną za portfelowe assety akcje Carbonu proporcjonalnie do ich stanu posiadania. Więc wyprowadzenia aktywów z pominięciem drobnych nie będzie. Oczywiście, pojawia się pytanie jak wycenią aktywa. Ale ze względu na to, że Veno jest notowane z mniejszą premią wobec wartości księgowej (czasami dobrze być śmieciówką), każda wycena po NAV jest na korzyść akcjonariuszy Veno.


Gdzie może tkwić haczyk? Bo to, że haczyk jest, to jasne jak słońce... Możliwości jest kilka. Np. w spółce motoryzacyjnej pozostanie jako aktywo należność od Herosa. W audycie przed podziałem ją ocenią jako ściągalną (620 tys. złotych przy spółce o wartości księgowej około 4 mln zł to nie w kij dmuchał), potem okaże się być nieściągalna. Równocześnie akcje Carbon Design należące do Veno pójdą do Carbona, ten je umorzy, zwiększając udzial Blu w więcej wartym Carbonie.


W sumie - więcej będzie można powiedzieć po publikacji półrocznych raportów. Wtedy dowiemy się ile są księgowo warte obie spółki...


środa, 4 sierpnia 2010

Carbon przejmuje Veno. Echa sprawy, cz. 2

Inwestorzy internetowi (tj. indywidualni) nie wiedzą, co o całej sprawie sądzić. Najciekawsze wypowiedzi zacytujemy w kolejnym artykule. Wydaje się, że nie ma się co dziwić indywidualnym, skoro i sama spółka nie wie czy to dobrze, czy to źle, że chcą ją podzielić.

(...) Zarząd VENO S.A. zamierza zanalizować przedstawioną propozycję i zaprezentuje optymalne rozwiązania zarówno Radzie Nadzorczej, jak i akcjonariuszom obydwu spółek: VENO oraz Carbon Invest.


Nas interesuje jedno: po jakiej kwocie będą musieli objąć spółkę Carbon Invest SA inwestorzy indywidualni, skoro "znajomi królika" brali akcje po 4 gr / sztukę (przy cenie giełdowej 28-29 gr). Daje to 86% dyskonta.

Ponieważ w komunikacie Blumerang PRE IPO pisze o tym, że chodzi o dobro akcjonariuszy, to zakładamy podobną "promocję". Tym samym wnosimy, że jedna akcja Carbon Invest SA zostanie wyceniona na ok. 2-2,5 gr (dzisiejsza cena odniesienia: 16 gr, dyskonto 86%).

Wszystkie wyceny powyżej 3 gr / akcję będą świadczyły o tym, że na rynku są lepsi i gorsi, a raczej mądrzejsi i głupsi. A jak wiadomo pieniążki najlepiej wyciąga się od tych drugich. Najlepiej w zamian za makulaturę.

Tak już zupełnie nawiasem mówiąc: ciekawe co na to wszystko indywidualni z Carbona?..

Carbon przejmuje Veno. Echa sprawy, cz. 1


W najbliższych miesiącach rozstrzygnie się los spółki Veno.

Blumerang Pre IPO oraz Seppi Investment, mające łącznie 6,7 proc. akcji, chcą doprowadzić do jej podziału poprzez przeniesienie inwestycyjnej części biznesu do Carbon Invest, innej firmy z NewConnect, której ponad 25 proc. akcji należy do Blumerang Pre IPO.

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Blumerang PRE IPO odcina się od projektu supercara?

2. W ocenie akcjonariuszy, kontynuowanie projektu biznesowego mającego na celu budowę samochodu sportowego, wymaga ze względu na swoją specyfikę jednoznacznego oddzielenia tego projektu od pozostałej działalności inwestycyjnej.

(...)

4. W ocenie akcjonariuszy, najkorzystniejszym wariantem dokonania podziału, o którym mowa powyżej, będzie przeniesienie wszystkich aktywów inwestycyjnych posiadanych przez VENO S.A., poza aktywami związanymi bezpośrednio z projektem biznesowym mającym na celu budowę samochodu sportowego, do spółki CARBON INVEST S.A., w zamian za akcje wydane przez CARBON INVEST S.A. obecnym akcjonariuszom VENO S.A.


A nawiasem mówiąc: znowu mieszanina z akcjami, znowu będą jakieś parytety typu: tyle akcji spółki X za tyle akcji spółki Y. Gawiedź będzie miała się czym zająć. Ci w różowych okularach znajdą same pozytywy.

A przecież już jest spółka celowa od samochodu sportowego - VENO AUTOMOTIVE SA !!! Debiut na New Connect zapowiadany był na czerwiec/lipiec...

Kurs VENO SA doprowadzono już do granic minimum. To samo ma czekać Carbon Invest SA, czy też projekt produkcji superauta jest w takich powijakach, że nie powinien się kojarzyć z innymi inwestycjami?

Krótko mówiąc: na razie zamiast re-splitu akcji będziemy mieli split spółki i jej aktywów.

czwartek, 8 lipca 2010

Zawiadomienie Urzędu KNF w sprawie GK VENO

W imieniu autora listu prosimy o wyrażenie poparcia dla dokumentu złożonego w dniu dzisiejszym w kancelarii Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. Dane osób popierających będą przekazane tylko i wyłącznie do wiadomości Komisji.

Bezpośredni link do formularza z poparciem: http://www.ankieter.pl/wypelnij/ankiete/id/1589/



środa, 30 czerwca 2010

Carbon Invest SA (okiem pracownika, cz. 9)


Pan Mariusz Obszański pojawił się w firmie po tym, jak podziękowaliśmy prezesowi Arkadiuszowi Kuichowi. Nigdy nie ukrywaliśmy, że nie jesteśmy biznesmenami. Znamy się na włóknach węglowych. Tymczasem spółka giełdowa powinna być zarządzana przez ludzi kompetentnych. Nie mogliśmy w tej kwestii liczyć na prezesa Kuicha. Jedyne co robił najskuteczniej, to przelewy z konta firmowego bardzo często na szkodę spółki. Zabłysnął tym, że po dogłębnej analizie wydatków odkrył, że kupujemy zbyt drogi papier toaletowy. Niestety pan prezes Mariusz Obszański nie okazał się lekiem na całe zło. Z perspektywy czasu można się zastanawiać, który z nich był bardziej szkodliwy dla majątku spółki Carbon Design SA.

Dla przykładu kilka dokonań prezesa Obszańskiego:

1. Sprzedaż majątku firmy za równowartość 50 tys.zł plus bezwartościowe akcje Venoautomotive. Tymczasem same formy do produkcji nadwozi do B6 i B7 to setki tysięcy złotych, a samo oprogramowanie inżynierskie 180 tys. zł netto. Formy do produkcji handbike'ów, rowerów, wózków, masek samochodowych zostały wyrzucone na śmietnik!

2. Sprzedaż 1167500 akcji Carbondesign w cenie 4 groszy za akcję, czyli ośmiokrotnie taniej niż aktualna cena na rynku.

3. Sprzedaż firmy wraz ze specjalistami tuż przed finalizacją zlecenia, nad którym pracowano od wielu miesięcy.


wtorek, 29 czerwca 2010

Carbon Invest SA (okiem pracownika, cz. 8)


Roszczenia te w większości przypadku były wynikiem braku realizacji zleceo pomimo otrzymania przez Spółkę wynagrodzenia. Zarząd podejmuje starania aby kosztami zaspokojenia roszczeo zleceniodawców obciążyd osoby odpowiedzialne za te nieprawidłowości.

Prezes Mariusz Obszański wykazuje wyjątkową aktywność w ściganiu za rzekome "nieprawidłowości" tych, którzy jako jedyni generowali jakiekolwiek przychody, stosuje taktykę nękania wezwaniami do zapłaty, chcąc udowodnić kto tu ma władzę. Jednocześnie zapomina o setkach tysięcy zł z pieniędzy inwestorów wyprowadzonych z firmy za czasów prezesury Arkadiusza Kuicha chociaż ma na ten temat udokumentowaną wiedzę. Dziwnie wybiórcza optyka.

Po zakończeniu działalności produkcji rowerów Spółka rozpoczęła współpracę z AutoGroup S.A. Przedmiotem współpracy z AutoGroup S.A. była budowa nadwozi do samochodu Stealth B6 oraz Stealth B7. Spółka wykonała formy do samochodu Stealth B6 oraz model w skali 1/1 Stealth B7 oraz pierwsze formy. Obok budowy samochodów Stealth Spółka wykonała kilka prac dla innych podmiotów. Działania w dziedzinie budowy elementów karbonowych uprawniały do stwierdzenia, że osiągniecie znacznych przychodów z tej działalności nie jest możliwe bez przeprowadzenia zmian organizacyjnych, w tym zwiększenia liczby wykwalifikowanych pracowników. Pomimo starań Emitentowi nie udało się pozyskać wykwalifikowanych pracowników.

Pan prezes Obszański zapomniał dodać, że niedawno osobiście pozbył się kilku specjalistów od kompozytów węglowych z powodów ambicjonalnych.


CDN...