Pokazywanie postów oznaczonych etykietą arkadiusz kuich. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą arkadiusz kuich. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 lutego 2012

Jak kupić Feniksa, nie mając pieniędzy na... Feniksa? cz.2

Ponad pół roku temu napisaliśmy tekst pt. "Jak kupić Feniksa, nie mając pieniędzy na... Feniksa?" Zasygnalizowaliśmy, że być może mamy do czynienia z krętactwem, bo Arrinera nie posiada złamanego grosza na kupno Feniksa. Zresztą z biegiem czasu stanowisko spółki zmieniało się krok po kroku, aż w końcu zmieniło się o 180 stopni.

Przypomnijmy więc co p. prezes Kuich twierdził na łamach "Pulsu Biznesu" ("Akcja Inwestor"):

AA ma zagwarantowane środki zarówno na wyprodukowanie wersji produkcyjnej auta, jak również na przejęcie udziałów w Fenix Automotive.

A teraz proszę zapoznać się z wczorajszym komunikatem EBI:

Zarząd Arrinera Automotive S.A. informuje, iż do dnia dzisiejszego nie dokonał wpłaty I raty tytułem realizacji umowy objęcia udziałów w spółce Fenix Automotive Limited kontrolowanej przez Lee Noble, realizującej projekt budowy samochodu sportowego Fenix (Raport EBI nr 47/2011 opublikowany przez VENO S.A.). W chwili obecnej strony uzgadniają nowy harmonogram dokonywania wpłat w ramach powyższej umowy. Przesunięcie terminów dokonywania wpłat związane jest z trwającą procedurą wprowadzenia Arrinera Automotive S.A. na rynek NewConnect, co ma istotne znaczenie dla obu stron umowy.


Oto rzetelność i prawdomówność prezesów Grupy Kapitałowej VENO w pełnej krasie. Zweryfikowana przez czas i fakty.

 

czwartek, 22 grudnia 2011

Wyróżnienie dla prezesa Kuicha

Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej oraz redakcja Pulsu Biznesu wybierają po raz drugi "szkodników polskiej gospodarki" (cyt. za Pracodawcy RP). Za swoją wieloletnią działalność został wyróżniony nominacją - prezes spółki VENO SA - pan Arkadiusz Kuich. Nominacja w kategorii Przedsiębiorca.

Gratulujemy!





— Chcemy pokazać opinii publicznej tych, którzy w 2011 r. swymi błędnymi, bezmyślnymi, a często cynicznymi, decyzjami i działaniami najbardziej szkodzili gospodarce, rynkowi i skarbowi państwa. Przyznając Malinę, publicznie piętnujemy czarne owce, ale też dajemy im szanse na rehabilitację. Antybohaterom chcemy uzmysłowić, że ich niewłaściwe postępowanie nie przejdzie bez echa. Tego wymaga dobro polskiej gospodarki, szczególnie w tak niełatwym dla niej czasie — mówi Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP.


Nominacja bez echa nie przeszła w samej spółce i prezes tradycyjnie zaatakował wszystkich dokoła, a najbardziej redakcję Pulsu Biznesu, która na niczym się nie zna i specjalnie szkodzi. W swoim ataku na media tak się zapędził, że nawet nie sprawdził, kto wybiera nominatów. Nie ma ona nic wspólnego z decyzjami redaktorów tej gazety. Oj na wojnie z dziennikarzami daleko się nie zajedzie nawet, jeśli kolega ze spółki obok w końcu postawi pomnik ze złota...

Do udziału zapraszamy czytelników „PB”, użytkowników portalu pb.pl oraz wszystkich przedsiębiorców. Kandydatury wraz z uzasadnieniemnależy zgłaszać na stronie internetowej maliny. pb.pl. Pierwszy etap akcji zakończymy 15 grudnia. Spośród nadesłanych propozycji wybierzemy powtarzające się najczęściej.


Nowi winni zlokalizowani! Czytelniczy "PB", użytkownicy portalu pb.pl oraz przedsiębiorcy z Polski. Wróg znany - czekamy na kolejne oskarżenia.

 

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Arrinera na czarnej liście GPW?

Zgodnie z tym, o czym informowaliśmy wcześniej, zaczynają potwierdzać się informacje o problemach z wprowadzeniem spółki Arrinera Automotive SA na rynek NewConnect. Dzisiejsza publikacja prasowa w "Gazecie Giełdy Parkiet" rozwiewa wiele wątpliwości.



___________________________________________________

Należy jeszcze odnotować reakcję zarządu spółki VENO, tj. prezesa Arkadiusz Kuicha. Reakcja o tyle szybka, co nie wnosząca nic nowego do tego, o czym już wiemy.
W związku z zamieszczonym w dzisiejszym wydaniu Gazety Parkiet artykułem pt. "Arrinera Automotive na czarnej liście GPW?" dotyczącym Arrinera Automotive S.A., to jest spółki zależnej VENO S.A., w uzgodnieniu z Zarządem Arrinera Automotive Zarząd VENO informuje, że Arrinera Automotive S.A. prowadzi konsekwentne działania zmierzające do wprowadzenia akcji tejże spółki do obrotu na rynku NewConnect.

Zarząd VENO informuje, że do dnia dzisiejszego Arrinera Automotive nie złożyła jeszcze wniosku o wprowadzenie akcji spółki do obrotu na rynku NewConnect (Dokument Informacyjny był jedynie konsultowany z Działem Emitentów Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A.). Tym samym Giełda, jako organizator rynku NewConnect, nie mogła podjąć jakiejkolwiek uchwały ws. wprowadzenia akcji Arrinera Automotive do obrotu na rynku NewConnect.


Zarząd VENO informuje, że Arrinera Automotive kończy obecnie prace związane z przygotowaniem wniosku o wprowadzenia akcji do obrotu na rynku NewConnect (w tym przygotowanie Dokumentu Informacyjnego). Wniosek o wprowadzenie akcji do obrotu powinien zostać złożony do Zarządu GPW w ciągu najbliższych 5 dni.


Odnosząc się do informacji zawartych w przywołanym na wstępie artykule w uzgodnieniu z Zarządem Arrinera Automotive, Zarząd VENO informuje, że do dnia dzisiejszego żaden organ Arrinera Automotive nie podjął jakiejkolwiek decyzji w sprawie rezygnacji z wprowadzenia akcji Arrinera Automotive do obrotu na rynku NewConnect.

Jednocześnie Zarząd VENO oświadcza, iż nie podjął jakiejkolwiek decyzji w sprawie przejęcia spółki notowanej już na rynku NewConnect celem jak najszybszego upublicznienia Arrinera Automotive (tzw. odwrotne przejęcie).



piątek, 4 listopada 2011

Zapis chata: były pytania, nie było odpowiedzi

Dwie minuty temu zakończył się chat z prezesem zarządu VENO SA. Chcieliśmy wyrazić uznanie i podziw za odwagę, na jaką zdobył się pan prezes, bo konfrontacja z akcjonariatem nie zawsze należy do najłatwiejszych.

Chcieliśmy, ale jakoś nie przechodzi nam to przez usta. Selekcja pytań stała na takim poziomie by nie poruszać kwestii trudnych. Chętnie i szeroko pisano zaś o listach intencyjnych i planach na przyszłość. Tylko to już było, włącznie z listem z Chińczykami (jaki to miał być ogromny rynek zbytu).

Gratulujemy pomysłu, ale krytykujemy wykonanie. Szkoda, że takie inicjatywy pojawiają się jedynie w momencie, gdy przeprowadzana jest emisja i potrzeba pozyskać od akcjonariuszy kapitał. Jeśli jednak spotkania z prezesem staną się regułą, to tylko można przyklasnąć takiej inicjatywie!

Sami bardzo aktywnie uczestniczyliśmy w rozmowie, ale generalnie była ona jednostronna. Na 10 pytań uzyskaliśmy 2 odpowiedzi (z czego jedną bardzo szybko, bo można było wytknąć nam pomyłkę - natychmiast się poprawiliśmy, ale oczywiście sprostowanie już nie poszło:). Zresztą odpowiedzi nie odnoszą się do zadawanych pytań, bo przyjmują ton oskarżycielski. Zamiast konkretów - znane ogólniki o naszej winie i manipulatorstwie. A przecież można było zmierzyć się na fakty. Zniszczyć tych złych i niedobrych...

Po wysłaniu kilku pytań i wobec braku odpowiedzi z zadawania kolejnych zrezygnowaliśmy. Poniżej zapis "naszej rozmowy" (pisownia oryginalna).

 _____________________________________

PYTANIE 1:

Twoja wiadomość została wysłana do moderacji: Dzień dobry Panie Prezesie, w jakis sposób nasz blog wpływa negatywnie na spółkę skoro prezentujemy tam przedruki Państwa wypowiedzi, cytujemy byłych pracowników, oceniamy inwestycje zgodnie ze stanem faktycznym, przypominamy czasy zawsze powołując się na źródła?

VENO - Arkadiusz Kuich: Antyblog wpływa negatywnie na wizerunek Spółki, poprzez częste publikowanie przez osoby anonimowe kłamliwych i zmanipulowanych informacji.
VENO - Arkadiusz Kuich: Działą na niekorzyść akcjonariuszy VENO, gdyż swoim może się przyczyniać do podejmowania błędnych decyzji inwestycyjnych.

 _____________________________________

PYTANIE 2:

Twoja wiadomość została wysłana do moderacji: Czy VENO jest w stanie zagwarantować, że pan Lee Noble będzie aktywnym pracownikiem na rzecz Arrinery i Fenixa? Jak Państwo napisali w poprzedniej odpowiedzi "pracownicy etatowi mogą zrezygnować z pracy z dnia na dzień, zmuszając firmę do płacenia wielomiesięcznych odpraw." Jaką mamy gwarancję, że Lee Noble nie opuści projektów z dnia na dzień albo, że nie jest tylko nośnikiem marketingowym? Czy przewiduje się upublicznienie treści umowy z Fenixem?

Niedopuszczono do publikacji. Brak odpowiedzi.
 _____________________________________

PYTANIE 3:

Twoja wiadomość została wysłana do moderacji: Dlaczego bardzo duże pieniadze obecnej emisji (deklaruje się 4 mln pln) mają zostać przeniesione do spółki Arrinera SA (poprzez warranty) skoro jeszcze dwa miesiące temu twierdził Pan na łamach Akcji Inwestor, że Arrinera posiada pieniądze i na wykup Feniksa i na produkcje auta. Pomijając rozbieżność logiczną obu wypowiedzi, to jakie zyski i przy jakiej rentowności zapewnią spółce VENO break even, czyli wyjście na zero?

Niedopuszczono do publikacji. Brak odpowiedzi.
 _____________________________________

PYTANIE 4:

Twoja wiadomość została wysłana do moderacji: Na jakiej podstawie ocenił Pan inwestycję w AbeoNET za atrakcyjną na poziomie 2,5zł / akcję? Kilka miesięcy wcześniej była ona wg założycieli warta ok. 5 razy mniej. Jakie wydarzenia nastąpiły w tym podmiocie które spowodowały, że VENO kupiło jej akcje. Czy wśród założycieli AbeoNET, którzy płacili ok, 50 gr / ackej są ludzie pozwiązani wcześniej ze spółkami Grupy Kapitałowej VENO (p. Marek Tomkiewicz, p. Anfrzej Wojno, p. Arakdiusz Kuich i inne osoby zależne lub będące na utrzymaniu w rozumieniu prawa)?

Niedopuszczono do publikacji. Brak odpowiedzi.
 _____________________________________

PYTANIE 5:

Twoja wiadomość została wysłana do moderacji: Jak Pan skompentuje Pan działanie prezesa spółki zależnej, p. Łukasza Tomkiewicza, który na forum internetowym Bankiera w niewybredny sposób zachęcał do kupna akcji VENO? Jak to wygląda z punktu widzenia dostępu do informacji niejawnych oraz przejrzystości w działaniu spółki giełdowej? Dowód na takie działanie został opublikowany na naszym blogu, gdzie udowodniliśmy, że w przeciągu kilku miesięcy z jednego IP publikowane były informacje, które dopiero później pojawiały się oficjalnie. Natomiast inne wypowiedzi tego samego usera były poniżej krytyki http://venowatch.blogspot.com/2011/08/drugie-oblicze-prezesa-tomkiewicza.html. Czy takie działanie przystoi poważnej spółce giełdowej? Czy Łukasz Tomkiewicz nie zapracował na to by otrzymać naganę?

Niedopuszczono do publikacji. Brak odpowiedzi.
 _____________________________________

PYTANIE 6:

Twoja wiadomość została wysłana do moderacji: Panie Prezesie, czy znajomość z p. Andrzejem Wojno, do której się Pan jakiś czas temu przyznał i nie widzi w niej konfliktu interesów, nie powinna owocować jakimiś korzyściami dla spółki VENO SA? Czy nie jest dziwne, że Pana kolega Andrzej Wojno potrafił kupić akcje spółki AbeoNET za 60gr, a Pan je kupuje za 2,5zł? Czy takie efekty ma przynosić znajomość towarzysko-biznesowa? Czym kierował się Pan płacąc aż 2,5zł za akcję? Kapitalizacja spółki AbeoNET w przypadku takiej ceny wynosi 3 mln zł (przy zysku netto 163 tys. zł - ile z tego zysku to zlecenia VENO SA i Arrinera Automotive SA?).

Niedopuszczono do publikacji. Brak odpowiedzi.
 _____________________________________

PYTANIE 7:

Twoja wiadomość została wysłana do moderacji: Dlaczego zwiększenia Pana zaangażowania w spółkę ma odbyć się poprzez inną spółkę, a nie konkretnie na Pana jako prezesa jednoosobowego zarządu Veno, a jednocześnie najważniejszą osobę w firmie?

Niedopuszczono do publikacji. Brak odpowiedzi.
 _____________________________________
PYTANIE 8:

Twoja wiadomość została wysłana do moderacji: Jak pisał ostatnio "Parkiet" że GPW i KNF przestają być bierne i zaczynają dokładnie przyglądać się wprowadzanym spółkom. Szczególnie na cenzurowanym są grupy inwestycyjne, które mają sporo na sumieniu (mimo braku twardych dowodów). Czyżby to właśnie ta informacja tłumaczyła tak duże opóźnienia odnośnie przygotowania i akceptacji dokumentów informacyjnych Veno SA oraz Arrinera Automotive SA?

Niedopuszczono do publikacji. Brak odpowiedzi.
 _____________________________________

PYTANIE 9:

Twoja wiadomość została wysłana do moderacji: Kapitał własny spółki Fenix Ltd za 2010 rok wynosi minus 4.100.087 funtów. Łączne zadłużenie Noble Automotive Ltd, to ponad 5 milionów funtów. Wobec tego czy jest to spółka do kupienia czy po prostu trzeba ją ratować finansowo? Jak Państwo ją wyceniają w świetle wyników finansowych?

VENO - Arkadiusz Kuich: Powyższe twierdzenia to typowy przykład manipulacji antybloga.
VENO - Arkadiusz Kuich: Nie prowadzimy rozmów o przejęciu 'Fenix Ltd', natomiast 'Noble Automotive Ltd' nie ma nic wspólnego z Lee Noble

Twoja wiadomość została wysłana do moderacji: (proszę o sprostowanie) faktycznie chodziło nam o spółkę Noble Ltd. Fenix pojawił się błędnie (na blogu nie mam o nim mowy w tym kontekście). Natomiast biorąc pod uwagę wyniki poprzedniej firmy pana Noble;a to czy jest to taki świetny interes?

Niedopuszczono do publikacji. Brak odpowiedzi.
 _____________________________________

PYTANIE 10:

Twoja wiadomość została wysłana do moderacji: "To taki wehikuł inwestycyjny, który dawno porzucił pierwotną działalność operacyjną, a zamiast tego wprowadza na NewConnect kolejne firmy startupowe i przeszacowuje ich wartość – mówi Tadajewski." Jak Pan oceni na dzień disiejszy tą wypowiedź, nie w świetle swojej rozprawki, ale w świetle tego, że Grupa Trinity aktualnie przechodzi upublicznienie a w jej Radzie Nadzorczej są nazwiska i osoby znane i szanowane w kręgach gospodarki i giełdy (m.in. v-prezes SII). Czy nadal Pan podtrzymuje, że p. Tadajewski nic nie osiągnął i nie powinien Państwa oceniać?

Niedopuszczono do publikacji. Brak odpowiedzi.

 _____________________________________


Ps. Wszystkim zainteresowanym prześlemy print-screeny chatu z zadanych przez nas pytań. Tutaj byłyby one zbyt mało czytelne.
 
Ps. 2. Jeśli któreś z Państwa pytań również zostało zignorowane i przemilczane to zapraszamy do umieszczania ich w komentarzach.

 

sobota, 29 października 2011

Kuich i Tomkiewicz znaleźli inwestora!

No to dopięli swego i pójdzie nam w pięty. Jest inwestor - z Ameryki! Miliony dolarów już pewne, a skrzynki mailowe zapełnione...  W kolejce do przejęcia czekają inne firmy. Proszę czytać najnowsze wiadomości z "Pulsu Biznesu":

(...) podpisał porozumienie z inwestorem, o którym na razie wiadomo tylko tyle, że jest amerykańską instytucją finansową. Transakcja zostanie sfinalizowana do końca kwietnia, a jej wartość wyniesie prawdopodobnie około 15 mln zł.

Prowadzimy negocjacje z kilkoma firmami z kraju i z zagranicy, które dofinansują spółkę. Są to firmy zarówno z branży internetowej, jak i inwestorzy finansowi — mówił (...) Arkadiusz Kuich.

— Do momentu podpisania ostatecznej umowy obowiązuje nas klauzula poufności. Mogę jedynie zapewnić, że zaufał nam poważny partner, za którym stoją m.in. duże fundusze inwestycyjne — mówi Marek Tomkiewicz, wiceprezes i dyrektor zarządzający

Firma planuje jeszcze w tym roku dokonanie kilku akwizycji.

— Rozmawiamy z siedmioma firmami. W grę wchodzą gracze dysponujący gotowymi rozwiązaniami w zakresie oprogramowania, platform e-commerce lub też firmy dysponujące po prostu dobrą bazą klientów. Trudno na tym etapie prognozować, ile wydamy na ten cel. Sądzę, że w tym roku będzie to kilka milionów złotych — tłumaczy Marek Tomkiewicz.

No dobrze, może sensacyjne wiadomości nie są najnowsze, ale za to jak znajomo brzmiące. Dotyczą też nie Veno czy Arrinery, ale spółki Internet Idea. A co wydarzyło się kilka miesięcy później? Zajrzyjmy w archiwum Gazety Wyborczej:

Internet Idea wnosi o upadłość
Internet Idea, spółka prowadząca portal YoYo.pl, złożyła do sądu wniosek o upadłość. Firmie skończyły się pieniądze (...)


Na koniec pytanie za sto punktów: czy jeśli w 2001 roku istniałby rynek NewConnect, to spółce również skończyłyby się pieniądze na prowadzenie nierentownego biznesu czy jednak udałoby się pociągnąć jeszcze kilka lat (kosztem produkowania akcji)?

   

wtorek, 11 października 2011

Okiem pracownika, cz. 4

Od początku nie ukrywaliśmy, że większość naszych tekstów to praca odtwórcza bazująca na wiadomościach i informacjach, jakie otrzymaliśmy lub do jakich dotarliśmy. Najcenniejszymi materiałami są te pochodzące bezpośrednio od osób, które kiedyś współpracowały z osobami powiązanymi z GK VENO (np.: tekst 1, tekst 2, tekst 3). 

W ostatnich dniach otrzymaliśmy kolejny e-mail od takiego "informatora". Występuje on z imienia i nazwiska, ale chcąc chronić jego spokój osobisty i zawodowy, nie zamierzamy publicznie zaprezentować danych (znamy metody ludzi z GK VENO w walce z niepokornymi - na koszt spółki). Wszystko jest natomiast do wglądu, jeśli o takie dane wystąpią odpowiednie organa. Jednocześnie mamy nadzieję na o wiele szerszy tekst tej osoby, a poniższą korespondencję chcielibyśmy traktować jedynie jako wstęp do ciekawych historii z życia GK VENO...

Trafiłem wczoraj na wasz blog. Ciekawa jest droga jaką na niego trafiłem. Przeglądałem "wiadomości" motoryzacyjne na onet.pl gdzie trafiłem na supersamochód Arrinera.

Zaciekawiony szukałem kolejnych informacji o tym projekcie i znalazłem film na którym zobaczyłem Prezesa Łukasza Tomkiewicza!

Znam tego gościa poznaliśmy się na Botanicznej gdy pracowałem u Prezesów Tomkiewicza ( starszego ) i Kuicha snującego opowieści o inwestorze który na dniach wpompuje w PLAS sp. z o.o. gigantyczną ilość pieniędzy a kwota o której mówi jest dodatkowo w USD.

Szukając dalej informacji o wielkim tunerze magane coupe, przez Golden Line trafiłem na informacje o VENO i idąc dalej trafiłem na wasz Blog gdzie poczułem się "jak w domu". Obu Tomkiewiczów, Arek Kuich, Tata Arka, Internet Idea, Botaniczna, Pan Gniadek…


    

czwartek, 6 października 2011

Oryginalne poczucie humoru zarządu VENO SA

Case na podstawie oficjalnych wypowiedzi pochodzących ze spółki notowanej na giełdzie (!) (pisownia materiałów źródłowych oryginalna)

__________________________________

Teoria ---

2011-08-26 Jakie kwalifikacje do zarządzaia ma Pana Tomkiewicz ? Co było powodem powałania właśnie jego na to stanowisko? Czy GK V myślała nad zmianą na stanowisku prezesa AA ?

Nigdy nikt nawet przez chwilę nie myślał o zmianie Prezesa Arrinera Automotive, gdyż Łukasz Tomkiewicz jest jedyną osobą, która gwarantuje doprowadzenie projektu do końca. Jest on jedną z niewielu w Polsce osób posiadającą szeroką wiedzę nie tylko teoretyczną, ale i praktyczną na temat branży 'supercars' oraz wykazuje się olbrzymim zaangażowaniem w rozwój spółki którą kieruje.


Rzeczywistość ---

Wedle informacji pochodzących bezpośrednio od prezesów - auto wymaga "poprawek", które dotyczą wnętrza, podwozia oraz nadwozia. Na prototyp, w którym będzie zmienione lub wymienione praktycznie wszystko, wydano do tej pory ponad 3 mln zł. Rozdawnictwo akcji niezastąpionej kadrze "menedżerskiej" Arrinery pomijamy minutą ciszy.

__________________________________

Teoria ---

2011-08-22 Według dostępnych informacji spółka, która miała być przedmiotem kolejnej inwestycji GK V Feniks posiada wartość księgowa netto spółki w wysokości 555 funtów.(ok 2500 zł ). Poważna GK V szumnie zapowiada zakup spółki o wartości polskiej śedniej skrajowej ? Czy to nie jest kpina z inwestorów ? 


(...)

O prawdziwej wartości spółki mówi kupującym wynik Due Diligence, czyli badania podmiotu pod względem jego kondycji handlowej, finansowej, prawnej i podatkowej. Najlepszym momentem na przejęcia jest natomiast kryzys, kiedy to wyceny wszelkich firm drastycznie spadają: zarówno tych publicznych, jak i prywatnych.

(...)

Na szczęście wszelkie tego typu niuanse znane są zarówno zarządowi VENO, jak i współpracującym z nami przy tej transakcji kancelariom prawnym specjalizującym się w M&A. Możemy zapewnić zatroskanego inwestora, że ostateczna cena FA będzie bardzo korzystna dla Arrinera Automotive S.A.

  
Rzeczywistość ---

Wszelkie niuanse znane zarządowi VENO z zakresu M&A spowodowały, że zdecydowano się na zakup akcji AbeoNET SA po cenie 2,5 zł/akcję. Jak rozumiemy kryzys naszego rynku nie dotyczy, bo jest to cena 5-krotnie wyższa od ceny emisyjnej sprzed kilku miesięcy (50 gr/akcję). Co się wydarzyło w firmie AbeoNET przez te kilka miesięcy, że prezes Kuich wycenia ją aż 5 razy drożej od momentu gdy podwyższała ona kapitał? Jak widać podczas obecnego kryzysu wycena spółek nie tylko nie spada, ale fenomenalnie się powiększa. Czekamy na kolejne inwestycje podczas panującej bessy, a wszelkie niuanse znane zarządowi VENO pochłaniamy garściami.

__________________________________

Teoria ---

2011-06-09 Czy widząc reakcję rynku po prezentacji samochodu tj spadek kursu o kilkadziesiąt procent nadal utrzymują państwo że uda się uplasować emisję na poziomie 7 gr za akcję czy tak jak poprzednio zrewidujecie cenę emisyjną na 2 gr? (...)

(...) Zaproponowana przez Zarząd VENO cena emisyjna wynika z fundamentów aktywów VENO i w ocenie Zarządu jest bardzo atrakcyjna – w kontekście zbliżającego się debiutu na NC Arrinera Automotive oraz pozostałych projektów.


Rzeczywistość ---
 
Do ustalenia ceny emisyjnej NWZA spółki oddelegowało zarząd VENO SA, czyli prezesa Arkadiusza Kuicha. Mimo, że jeszcze w czerwcu 7 gr/akcję świadczyło o ogromnej atrakcyjności wynikającej z fundamentów, to już w sierpniu cenę emisyjną zmieniono na... 3 gr/akcję. O inwestorach, którzy nabrali się na cenę 7 gr/akcję w komunikacie EBI nie wspomina się.

 

środa, 28 września 2011

AbeoNET, czyli chwała znajomym królika

Akcjonariusze spółki VENO SA zaczynają myśleć. W taki surowy sposób można podsumować reakcję inwestorów na wieść o "zainwestowaniu" w spółkę AbeoNET SA. Zupełnie "przypadkowo" w tej samej spółce akcje nabywał dobry znajomy prezesa Arkadiusza Kuicha - p. Andrzej Wojno. Pewnie równie "przypadkowo" kupował akcje ponad 4x taniej od spółki VENO. 

Cóż, inwestował on wtedy własne pieniądze, natomiast p. Kuich "inwestował" pieniądze, które otrzymał od akcjonariuszy... Taka jest prosta różnica. O podziale na lepszych i gorszych pisaliśmy już niejednokrotnie (np. artykuł 1, artykuł 2, artykuł 3). Tym razem inwestorzy sami zaczęli dociekać i zadawać pytania.

2011-09-26 Czy akcje AbeoNET VENO SA kupiło od Zen Capital SA?

(Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

2011-09-26 Wielokrotnie prezes mówi o synergii w ramach inwestycji dokonywanych przez VENO SA. Co zatem ma wspólnego inwestycja w AbeoNET z innymi projektami? Firm, które pozycjonują treści w internecie jest mnóstwo, zatem jaką stopę zwrotu z inwestycji zakłada zarząd?

(Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

2011-09-26 Czy kupione przez Państwa akcje spółki abeoNET to seria A czy seria B? Czy nabycie akcji nastąpiło od osób fizycznych czy prawnych?

(Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

Inwestorzy podjęli próbę wyjaśnienia tych transakcji poprzez Puls Biznesu. Zobaczymy czy dowiedzą się czegokolwiek nowego. Swoją drogą pytania powinny być zadawane w sposób bardziej bezpośredni i konkretny, np:

Panie Prezesie, czy znajomość z p. Andrzejem Wojno, do której się Pan jakiś czas temu przyznał i nie widzi w niej konfliktu interesów, nie powinna owocować jakimiś korzyściami dla spółki VENO SA? 

Czy nie jest dziwne, że Pana kolega Andrzej Wojno potrafił kupić akcje spółki AbeoNET za 60gr, a Pan je kupuje za 2,5zł? Czy takie efekty ma przynosić znajomość towarzysko-biznesowa? 

Czym kierował się Pan płacąc aż 2,5zł za akcję? Kapitalizacja spółki AbeoNET w przypadku takiej ceny wynosi 3 mln zł (przy zysku netto 163 tys. zł - ile z tego zysku to zlecenia VENO SA i Arrinera Automotive SA?).

    

czwartek, 11 sierpnia 2011

Czy prezes obejmie akcje po 7 gr?

Czyli po cenie emisyjnej, po której oferował akcje akcjonariuszom?


Pytanie z pozoru nie jest retoryczne. Zakładamy bowiem, że cena zaproponowana inwestorom była przemyślna i optymalna z punktu widzenia planów biznesowych oraz strategii. Mamy przecież do czynienia z poważną spółką giełdową. Nie bez znaczenia są także potrzeby spółki zależnej (Arrinera Automotive SA) i spółek, z którymi Veno współpracuje (choć ich nazwy od kilku miesięcy inwestorzy nie mają szansy poznać).

Odrzucamy złośliwe twierdzenia, że 7 gr było ceną emisyjną nie popartą żadnymi potrzebami i wyliczeniami, a jedynie wyskokiem kursu. Wyskokiem natychmiast wykorzystanym do szybkiego ogłoszenia megaemisji i próbą zebrania jak największego kapitału z rynku (bez dokładnego poinformowania o celach).

Podsumowując - czekamy na emisję akcji oraz jej objęcie przez zarząd, inwestorów i zaprzyjaźnione fundusze (Zen Capital, Heros Capital, Namiron Investment i in.)

 

wtorek, 2 sierpnia 2011

Veniaki za sterami spółek, cz. 2

Po całej tej aferze związanej z projektem Stealth B6 i Stealth B7 miała miejsce jeszcze jedna ciekawa sytuacja. Postanowiono, że Carbon Design SA przestanie być firmą produkcyjną, zmieni nazwę i strategię oraz stanie się kolejną spółką inwestycyjną na rynku NewConnect.

Pozostawał jeszcze majątek firmy, z którym trzeba było coś zrobić. Najlepiej korzystnie sprzedać tak, aby akcjonariusze byli zadowoleni. Wszystko wskazuje jednak na to, że prezes Obszański miał na myśli tylko jednego zadowolonego akcjonariusza: ludzi z GK Veno. 

Cały majątek produkcyjny firmy, której kapitalizacja w styczniu 2010 wynosiła ok. 7,5 mln zł sprzedano za 50 tys. zł w gotówce plus 400 tys zł w akcjach mocno wirtualnej spółki. Żeby tego było mało prezes Mariusz Obszański dorzucił w promocji wierzytelność wycenianą na 400 tys zł. Wierzytelność pochodzącą od biura maklerskiego (bynajmniej nie od spółki w rodzaju ETD).  

Ktoś mógłby powiedzieć, że to celowe działanie na szkodę spółki (ściagane z urzędu). No tak, tylko co z tego? Szczęśliwym nabywcą przecenionego majątku stali się panowie: Marek Tomkiewicz, Łukasz Tomkiewicz i Arkadiusz Kuich pod postacią Veno Automotive SA (dziś Arrinera SA).

Według osób, które nam o historii opowiedziały wynika, że Veno Automotive SA kupiło składniki produkcyjne Carbon Design SA za ok. 20% ich wartości (!!!). Dokładnych zasad wyliczenia oraz metody oczywiście nie podano. Oczywistym jest, że panowie z GK Veno otrzymali cały majątek praktycznie za darmo. Blumerang dostał za to w prezesa Obszańskiego. Tyle zadziwiających faktów i żadnego racjonalnego wytłumaczenia, ale może się czepiamy szukając w tym wszystkim sensu.

Gwoli sprawiedliwości dodajmy, że - po kolejnej zmianie nazwy, dzisiaj, to Blu Pre IPO SA - spółka pod skrzydłami Blumeranga radzi sobie coraz lepiej.


poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Veniaki za sterami spółek, cz. 1

Udało nam się dotrzeć do osób, które opowiedziały nam jak wygląda prowadzenie spółek giełdowych (sic!) oraz skąd wziął się majątek Arrinera Automotive SA? Poniżej podsumowanie i najważniejsze fakty z naszych ustaleń.

___________________________________________

Gdy Mariusz Obszański, człowiek wywodzący się ze spółki Blumerang, doprowadził do odwołania Arkadiusza Kuicha i zastąpił go na stanowisku prezesa Carbon Design SA, to odkrył, że kondycja firmy którą przejął nie jest tak różowa jak rysował ją poprzedni prezes. Wepchnięta na siłę na NewConnect (wbrew zaleceniom audytorów) spółka nie zarabiała na siebie, bo pieniądze akcjonariuszy „rozeszły się" po spółkach z Grupy Kapitałowej, czy raczej "Grupy Osobowej", głównie do: Veno SA, Veno Automotive SA i ETD Sp. z o.o.

Carbon Design SA zostało spustoszone przez - delikatnie mówiąc - nietrafione inwestycje w tuning autorstwa dzisiejszego prezesa Arrinery SA, p. Łukasza Tomkiewicza. Na początku postanowił on rozkręcić biznes związany z tuningiem, by kilka miesięcy później ogłosić chęć zawojowania świata superautem. 

Realizując życiową pasję pana prezesa zatrudniono drogich pracowników powyciąganych z firm takich jak Bella. Powód generalnie słuszny - skoro nie można nic włożyć w firmę od siebie (poza pomysłem), to należy wziąć do współpracy specjalistów. Dodatkowo około miliona złotych - oczywiście pochodzących od inwestorów - pochłonęło oprogramowanie inżynierskie, frezarki CNC, maszyny do produkcji laminatów czy skaner 3D. Można powiedzieć - rzecz oczywista, że trzeba ponieść pewne nakłady na inwestycje. W wywiadach epatowano rozpoczęciem produkcji sprzedaży superauta (o częściach do tuningu właściwie już przestano wspominać). Z tym, że ów biznes nawet nie miał szansy zaistnieć w ówczesnej formie.

Dlaczego? Nasi informatorzy są zgodni: prawdopodobnie dlatego, że p. Łukasz Tomkiewicz nie był w stanie wydalić z siebie żadnego projektu. Sześciu programistów ślęczało przy oprogramowaniu za 300 tys. zł i starało się uczynić zadość wizjom prezesa Veno Automotive SA. Za każdym razem gdy wydawało się, że są bliscy zrozumienia planów, to p. Tomkiewicz swoją wizję zmieniał. Ponad pół roku trwała ta zabawa
w kotka i myszkę. Z planowanych prawie dwustu projektów powstały niecałe dwa.

Na polecenie prezesa Łukasza Tomkiewicza kupiono dwie frezarki numeryczne. Niestety wcześniej nie zapytano nikogo z zespołu o przydatność czy specyfikację. Tym samym inwestorzy zapłacili kilkaset tysięcy złotych za frezarki CNC, których nie udało się zmusić do bezawaryjnej pracy. Trzeba przyznać, że na frezarkach wykonywano inne projekty komercyjne dla firm zewnętrznych. Natomiast same problemy z maszynami były dla panów prezesów Veno SA i Veno Automotive SA znakomitą podkładką na totalną niekompetencję i brak wiedzy w zakresie prac, na jakie się porwali. Oczywiście rynek był informowany o opóźnieniach i oczywistej winie fatalnych maszyn.

Sytuacji finansowej nie sprzyjało także drenowanie kasy spółki Carbon Design SA przez zakupy części i usług na rzecz Veno Automotive SA oraz fikcyjne zatrudnienie kilkunastu osób upadającej ETD (z prezesem Arkadiuszem Kuichem na czele). Reasumując sytuacja finansowa Carbon Design SA nie była różowa, ale p. Mariusz Obszański dał się podejść jak dziecko. Teraz to on był odpowiedzialny za cały pozostawiony w spadku nieporządek. Pretensje mógł mieć tylko do siebie, bo był na tyle nieostrożny, że nie sprawdził sytuacji finansowej firmy. Być może uwierzył p. Kuichowi na słowo.

Jak nam powiedziano w tamtym czasie Carbon Design SA rozpoczynało realizację zlecenia dla Autogroup SA na budowę nadwozi do samochodów Stealth B6 i Stealth B7. To była jego jedyna szansa na wyjście z kłopotów dla spółki. Mechanizm był prosty: kolejne etapy budowy były wyceniane przez zespół specjalistów, wystarczyło zawyżyć dwukrotnie te wyliczenia i do firmy Autogroup SA szło info ile ma zapłacić. No i Autogroup SA płaciło nie wiedząc jednak, że właśnie finansuje niekompetencje byłych prezesów i spokojny sen nowego (co najmniej dwukrotnie przepłacając za wykonane zlecenie!).

Nowy prezes Mariusz Obszański domyślał się już wtedy, że "Veniaki" nielegalnie finansowali działalność swoich spółek z pieniędzy pochodzących z Carbon Design SA. Wydaje się, że jednak nie zrobił nic, aby te pieniądze odzyskać. Wolał niezbyt czysto pograć z przyjaciółmi z Blumeranga. Może wykazał się realizmem zdając sobie sprawę z tego, że oni po prostu mają pieniądze, a od „Veniaków” i tak nic by nie wyszarpał. Tak oto Blumerang dzięki zapobiegliwości prezesa Obszańskiego zapłaciło za projekt B6/B7 dwa razy więcej niż realnie to kosztowało.

CDN...

  

niedziela, 26 czerwca 2011

Uchwały ZWZ Veno SA idą do kosza

Po publikacji raportu EBI 19/2011 odnośnie planowanej emisji i resplitu podniosła się dyskusja w temacie braku ceny emisyjnej za puszczenie w rynek kolejnych 300 mln akcji. Zgromadzenie Akcjonariuszy delegowało do wyznaczenia ceny zarząd spółki. Brzmi poważnie, ale zarząd w tej spółce jest jednoosbowy, czyli de facto o cenie decyduje w tym momencie jedna osoba - p. prezes Arkadiusz Kuich. 

Na jakiej podstawie będzie ustalany kurs? Nic nie wiadomo, bo żadnych dodatkowych wytycznych pan Zarząd nie otrzymał. Docelowo pewnie miała to być po prostu aktualna cena rynkowa, czyli tyle ile da się maksymalnie wycisnąć z akcjonariusza.

Na nic jednak te wszystkie dywagacje. Na podstawie opublikowanego raportu EBI można z całą dosadnością stwierdzić, że uchwały podjęte na ZWZ Veno SA można o kant dupy potłuc.

Nie wiemy czy powodem tego jest elementarny brak wiedzy w prowadzeniu spółek, lenistwo, dyletactwo czy zwykły brak przykładania się do obowiązków. Zaczynamy jednak rozumieć dlaczego prawie wszystkie spółki kierowane w przeszłości doprowadzono do bankructwa lub upadku. Nie może być dobrze w firmie, która nie potrafi przeprowadzić podstawowych czynności, takich jak podjęcie uchwał na WZA. Niby tyle lat doświadczeń w biznesie, dziesiątki pozakładanych i pozamykaych spółek - i dalej to samo - amatorka na całego.

W opublikowanym raporcie z podjętych uchwał zapoznać się możemy z porządkiem obrad. W pkt. 3 par. 1 czytamy, że ZWZ stwierdzi prawidłowość zwołania zgromadzenia oraz jego zdolność do podejmowania uchwał. Każdy wie, że podejmowane jest to drogą uchwały zaraz po wyborze Przewodniczącego ZWZ. Tymczasem po uchwale nr 1 i 2, następuje przejście do uchwał dotyczących sprawozdania finansowego (3-7), udzielania absolutorium (8-13), podwyżenia kapitału i resplitu (14-17) itd.

Brakuje uchwały, która powinna mieć numer 3, o stwierdzeniu ważności ZWZ i zdolności do podejmowania uchwał! Innymi słowy zwołane na 22/06/2011 Zgromadznie Akcjonariuszy jest nie ważne, a wszystkie uchwały idą do kosza!

Temat podwyższenia kapitału i resplitu akcji, to osobna sprawa, którą emocjonują się drobni gracze. Dla nich to powód, że akcje powinny rosnąć (może faktycznie produkcja akcji, to jedyna sprawdzona rzecz w Veno SA). Ale o wiele ciekawiej wygląda sprawa z władzami spółki i sprawozdaniem finansowym. Wygląda bowiem na to, że zarząd i rada nazdorcza nie posiada wymaganego absolutorium, a sprawozdanie finansowe nie zostało do dzisiaj zatwierdzone.

Ciekawe jak wybrnie z tego "zarząd" Veno SA. Wcisnąć uchwały się nie da, bo nie można udawać, że zgubiono w raporcie uchwałę i dać teraz jej numer 2.5 (dwa i pół). Uchwały są numerowane wg ścisłego zarachowania. Być może wymyślą, że w samym raporcie źle uchwały ponumerowano, a do tego zgubiono tą o ważności ZWZ. Oczywiście dobrze wiemy, że w protokóle jest co innego, bo raport powstał na jego podstawie, więc trzeba jeszcze namówić notariusza, żeby zrobił nowy protokół i go antydatował. Być może cudownie odnajdzie się parę zdań o tym, że stwierdzono ważność ZWZ i zostanie to przyklejone do uchwały nr 1.

Czas ucieka, a Kodeks Spółek Handlowych i paragraf 25. Statutu Spółki nie pozostawia wątpliwości: "Zwyczajne Walne Zgromadzenie powinno odbyć się w terminie sześciu miesięcy po upływie każdego roku obrotowego Spółki". Zwołanie kolejnego ZWZ jest możliwe, ale trzeba to ogłosić z odpowiednim wyprzedzeniem. Poza tym to przyznanie się do popełnionych błędów, jakie zdarzać się nie powinny. A co jeśli zdenerwowani akcjonariusze zechcą w końcu pójść na takie ZWZ i głosować przeciwko absolutorium lub wprowadzeniu do zarządu / rady nadzorczej swojego przedstawiciela? 

Nie dość, że inwestorzy indywidualni nie wiedzą za ile będą kupować akcje w ramach podwyżenia, to teraz jeszcze wychodzi na to, że i tak wszystko jest nie ważne :) No i ci Panowie chcą nas przekonać, że potrafią cokolwiek wyprodukować i sprzedać? Coś co będzie wykonane zgodnie ze sztuką, prawem i ogólnie przyjętymi zasadami. Może wypadałoby się wpierw nauczyć prawidłowego prowadzenia spółek kapitałowych... Zacznijmy od zupełnych podstaw.


środa, 27 kwietnia 2011

Dziwne decyzje biznesowe Veno

27 kwietnia 2011 roku spółka BLU PRE IPO (wcześniej Carbon Invest, jeszcze wcześniej Carbon Design) opublikowała zaudytowany raport roczny. Przy okazji raportu spółki, która "odżyła" w momencie, gdy zniknęło z niej Veno, można dowiedzieć się wielu ciekawych faktów.

Na początek, nieco na wesoło, jak widać: "baba z wozu - koniom lżej".

W październiku 2010 r. doszło do istotnych zmian w akcjonariacie Spółki. Dotychczasowy wiodący akcjonariusz, Veno S.A., zbyła wszystkie akcje Carbon Invest S.A. na rzecz podmiotów z grupy Blumerang S.A. W wyniku zawartych transakcji podmioty z grupy Blumerang S.A., stały się akcjonariuszami posiadającymi 59,27% w kapitale i głosach na walnym zgromadzeniu Spółki. Zarząd Spółki wiąże z tym faktem duże nadzieje wierząc, że otwiera on spółce nowe perspektywy realizacji strategii i rozwoju.

Brawa za szczerość! Nie to jednak w raporcie BLU PRE IPO jest najciekawsze. Dopiero z tego dokumentu można się dowiedzieć o ciekawych transakcjach zawieranych przez Veno. Raport biegłego rewidenta informuje:


W dniu 17 pazdziernika 2010 roku Spółka VENO S.A. zakupiła od Spółki Namiron Investements Ltd akcje w liczbie 700 000 sztuk. Po tej transakcji Spółka VENO S.A. posiadała łacznie 13 989 776 sztuk akcji, które stanowiły 32,7% kapitału podstawowego.

W dniu 25 pazdziernika 2010 roku Spółka VENO S.A. sprzedała wszystkie posiadane przez nia akcje Spółce Blumerang PRE IPO S.A. Po tej transakcji Spółka Blumerang PRE IPO S.A. posiadała 24 889 776 sztuk akcji, które stanowiły 58,1% kapitału podstawowego.

Niestety nie wiemy jaką cenę płaciło Veno spółce Namiron Investments Ltd, czyli de facto p. Andrzejowi Wojno (dobry znajomy i stały partner biznesowy p. Kuicha i p. Tomkiewicza). Transakcja kupna jest o tyle ciekawa, że osiem dni później cały swój pakiet Veno... odsprzedaje spółce Blumerang PRE IPO. Po ile? Tego też nie wiadomo. 

Skąd pochodziły pieniądze na kupienie akcji od kolegi (Namiron Inv. Ltd)? Z emisji akcji z początku 2010 roku, czyli de facto od inwestorów indywidualnych? Nie należy wykluczyć, że Veno przepłaciło za te akcje, bo i tak uśrednioną cenę nabycia mieli bardzo korzystną. 

I w ogóle, w jakim celu kupiono dodatkowy pakiet akcji skoro tak trudno sprzedać je później poprzez rynek nie obniżając przy tym wyceny (słowa p. Kuicha)? Kupiono akcje, żeby trudniej było je sprzedać po rynkowej cenie? :-)

Śmieszne w tym momencie są tłumaczenia prezesa Kuicha, że przecież zarobili X-procent na tej inwestycji. Trudno nie zarobić obejmując akcje po cenie nominalnej. Jeśli tylko nie doprowadzi się kursu do stanu jaki jest na Veno, czyli cena rynkowa równa się prawie cenie nominalnej, to sztuką byłoby nie wyjść z zyskiem.

Ogólnie Blumerang PRE IPO znakomicie wyszedł na interesach z Veno. Otóż p. Kuich wspaniałomyślnie zdecydował się nabyć wierzytelności tej spółki płacąc za nie niemal ich  równowartość (podczas, gdy na rynku wierzytelności sprzedawane są z co najmniej 20% dyskontem!).


W grudniu 2010 r. Spółka sprzedała wierzytelności przysługujące jej od firmy Veno Automotive S.A. Nabywca tych wierzytelności była spółka Veno S.A. Łączna wartość sprzedanych wierzytelności wynosiła 496.538 zł. zaś cena ich sprzedaży 440.000 zł. Do dnia sporządzenia niniejszego sprawozdania wpłynęła pierwsza rata za w/w wierzytelności w kwocie 100.000 zł.


Zgodnie z umowa wierzytelność w kwocie 400,0 tys. zł zostanie spłacona w następujący sposób:

- 100,0 tys. zł do dnia 7 stycznia 2011 r.
- 300,0 tys. zł do dnia 31 marca 2011 r.

Natomiast wierzytelność w kwocie 40,0 tys. zł zostanie zapłacona nie później niż do dnia 31 marca 2011 r. Potwierdzono spłatę pierwszej raty dnia 4 stycznia 2011 roku w kwocie 100,0 tys. zł.

Skąd pochodziły pieniądze na wykupienie wierzytelności? Chyba zbędne pytanie. Prawie pół miliona (440.000 PLN) złotych realnej gotówki wypłynęło z Veno, a w zamian akcjonariusze dostali w nagrodę dług do ściągnięcia...

Ile super-aut trzeba wyprodukować i sprzedać, żeby załatać kolejne dziury w budżecie spółki?

Tyle było obietnic związanych z emisją akcji. Tyle miało być inwestycji w ciekawe spółki i ciekawe projekty. Tymczasem w kasie Veno pieniążków znowu coraz mniej, a w zamian długi do ściągnięcia od spółki-córki i dwa auta zwane terenowymi.

środa, 19 stycznia 2011

Veno i VenoAutomotive od dawna o krok od upadłości?

Lektura audytu wykonanego w Veno i VenoAutomotive kończy się stwierdzeniem biegłych rewidentów o przeprowadzenie głosowania nad sensem działania obu firm. Audytorzy sporządzili bilans, w którym wykazali stratę przewyższającą sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz jedną trzecią kapitału zakładowego. W takim wypadku zarząd jest zobowiązany zwołać walne zgromadzenie celem powzięcia uchwały dotyczącej dalszego istnienia spółki. Co spowodowało tak tragiczny wynik finansowy, który przewyższa kapitały własne? Odpowiedź znajduje się poniżej...

___________________________________________

VENO AUTOMOTIVE S.A.


___________________________________________

VENO S.A.




___________________________________________


Warto zauważyć, że już w marcu 2010 roku zarządy obu spółek miały pełną świadomość nieściągalności weksli potwierdzoną audytem. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że owa świadomość pojawiła się o wiele wcześniej i nie trzeba było do tego biegłych rewidentów. Nasi prezesi są tak biegli w obracaniu wekslami, że doprowadzili prowadzone spółki na skraj upadłości.


poniedziałek, 17 stycznia 2011

Tak się bawią, tak się bawią VE - NIA - KI!

Dotarliśmy do kolejnych dokumentów, które otwierają oczy na działalność spółek z Grupy Kapitałowej VENO. Otwierają też oczy na dostatnie życie osób bezpośrednio związanych z zarządzaniem spółek. Jak wiadomo Pan prezes Arkadiusz Kuich przeprowadził spółkę przez ogromny kryzys finansowy, stąd pewnie w nagrodę taki drenaż pieniędzy z kasy spółki.

Ciekawe skąd pochodzą pieniądze na wynagrodzenia, skoro rok w rok firma ponosi coraz większe straty... Czyżby z kolejnych emisji? Sponsoring ze strony inwestorów indywidualnych w końcu może się skończyć - i co wtedy panowie prezesi i członkowie zarządu?



Tym samym rozumiemy dlaczego "insajderzy" (prezes, zarząd, rada nadzorcza) nie zaśmiecają sobie portfela walorami VENO S.A. W przypadku ogłoszenia upadłości w najgorszej sytuacji są właśnie akcjonariusze. Nie są wierzycielami, tak więc w podziale majątku - o ile takowy jest - uwzględniani są praktycznie na samym końcu. A opierając się na wydarzeniach z przeszłości naszej giełdy, właściwie nie mają szans na odzyskanie przynajmniej części wartości posiadanych akcji.

Powyższe informacje, to jedynie fragment dokumentów, jakie posiadamy. Dalej jest tylko ciekawiej. Bez wątpienia ciąg dalszy nastąpi. Nie wiemy tylko czy bezpośrednio na blogu, czy najpierw w instytucjach typu KNF lub Policja Gospodarcza.

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Krynico mądrości, prezesie kochany...

...oszczędź nerwy inwestorów - miast mnożyć pomysły - 
zrealizuj jakieś plany!

Tak z pewnym niepokojem możnaby się zwrócić do p. Arkadiusza Kuicha, którego wysyp pomysłów na robienie biznesu od ponad 10 lat jest brutalnie testowane przez realia rynkowe... Tym razem na ostatnie niepowodzenie gotowe są 3 nowe pomysły zastępcze (plany działania):

______________________________


Czy spółka posiada jakiś 'plan B', jeśli niegocjacje ze stroną chińską zakończą się fiaskiem? Czy można poznać taki plan działania? 

VENO posiada nie tylko plan B, ale i C, oraz D na taką ewentualność. (...)


 ______________________________

Przy okazji, chyba rozszyfrowaliśmy, co oznacza enigmatyczne określenie posiadania planu B, C i D. Z braku szczegółów sądzimy, że chodzi o emisję akcji serii B, C i D skierowaną do inwestorów indywidualnych. Jak wiadomo spółka posiada "szereg ciekawych projektów", tylko nieszczęśliwie brakuje pieniędzy na ich realizację... Indywidualni są na takie potrzeby jak znalazł.


piątek, 17 grudnia 2010

Paradoks kłamcy

Gdy kłamca mówi, że kłamie, to czy mówi on prawdę czy nieprawdę?

A gdy prezes spółki giełdowej mówi, że coś jest nie możliwe, to mówi prawdę czy kłamie? A może to, co jest nie możliwe dla spółki i prezesa, możliwe jest dla zwykłego wyjadacza, który ma odrobinę chęci na rozwiązanie problemu i uniknięcie (zredukowanie) ogromnych strat?

_________________________________________________

Dlaczego spółka nie sprzeda długu jaki ETD ma wobec Veno profesjonalnej firmie windykacyjnej? Jak oceniają państwo szanse na odzyskanie tych pieniędzy?

P1. Nie było chętnych.
P2. Jest bardzo małe prawdopobieństwo odzyskania tych pieniędzy od ETD.
_________________________________________________

Tymczasem przykład jeden z wielu:

Przejmę dług o wartości min. 3 mln zł za 30% jego wartości. Więcej informacji na mail


środa, 8 grudnia 2010

Najpierw konkursy, potem konsultacje

...parafrazując oczywiście artykuł z oficjalnego bloga VENO S.A.

Opierając się na wcześniejszych wywodach prezesa wychodzi na to, że już nie idzie o to, żeby zyskali inwestorzy, a każda spółka pracowała na swoje imię... Tylko, o co w ogóle chodziło w tym całym bałaganie i soczystych argumentacjach na firmowym blogu?

Dlatego jednym z pomysłów jest zmiana nazwy naszej spółki, dzięki czemu  firmy będą bardziej transparentne i oddzielone od siebie medialnie. Zyskają na tym inwestorzy. Już zbieramy opinie związane z tym oraz pomysły na nową nazwę, która mogłaby zastąpić VENO S.A. – mówi Arkadiusz Kuich. O tym, jakie korzyści da VENO S.A. oraz powiązanym z nią spółkom zmiana nazwy przeczytacie w kolejnym naszym poście.


Każda ze spółek VENO będzie pracować na swoje imię!

Zmiana nazwy VENO S.A., która teraz dość często kojarzona jest ze swoim projektem inwestycyjnym, a więc Veno Automotive S.A.  ma przynieść korzyści dla całej grupy firm powiązanych z nią kapitałowo.  Gdy to nastąpi, już  każda ze spółek będzie pracowała na swój wizerunek i prowadziła własną politykę medialną.


________________________________________

Dwa miesiące później...

Zarząd VENO S.A. po licznych konsultacjach z Radą Nadzorczą i wybranymi inwestorami informuje o zakończeniu konkursu pod nazwą „Wymyśl nową nazwę dla VENO S.A.”.

W wyniku konsultacji udało się ustalić, iż ewentualna zmiana nazwy Spółki z wielkim prawdopodobieństwem nie znajdzie poparcia większości podczas obrad WZA  VENO, zaś właśnie zgoda Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy VENO warunkowała rozstrzygnięcie konkursu. 
 


 ________________________________________

Nie chce nam się wierzyć, ale, że jesteśmy pilnie czytani przez VENO S.A., to może nasza argumentacja o głupocie zmiany nazwy trafiła do "wybranych inwestorów"? Przy okazji -  znowu głos mają tylko wybrani... Ale żeby tak otwartym tekstem... :)

PS. Już wiemy! Ten konkurs to był "zabieg marketingowy".

piątek, 3 grudnia 2010

Veno Automotive wydaje pieniądze na marzenia

Do tej pory na prototyp superauta wydano 1.500.000 zł. W większości, o ile nie w całości, pochodzą one od inwestorów indywidualnych. Rachunek jeszcze nie jest zamknięty, ale spójrzmy co można kupić w zamian za produkowaną replikę Lamborghini Reventona.

__________________________________

13 replik Ferrari F50
http://otomoto.pl/ferrari-f50-www-bojar-tuning-eu-C8861248.html

__________________________________

13 replik Porsche Carrera GT

__________________________________

 4 repliki Lamborghini Murcielago
http://allegro.pl/lamborghini-murcielago-lp-670-sv-bojar-i1338509342.html

Prawda, że powyższe auto coś Państwu - zupełnie przez przypadek - przypomina? W środku oczywiście silnik od Audi i parę innych znanych elementów. Drzwi oczywiście otwierane do góry :) Za 1.500.000 zł można by mieć takie 4 egzemplarze i jeszcze zostałoby w kasie na opłacenie kapitału w ABCDEFG NT...

Nie przeliczyliśmy ile za wspomnianą kwotę można zakupić innych marek - niestety już nie repliki tylko oryginały - np. Nissan Pathfinder (leasing p. prezesa Kuicha) czy Land Rover Freelander (leasing p. prezesa Marka Tomkiewicza). Jak uzasadnione biznesowo są te zakupy, to już w ogóle inna historia...