wtorek, 2 listopada 2010

Veno Automotive tylko dla znajomych królika?

Czy w dalszym ciągu Zarząd Veno Automotive S.A rozważa skierowanie emisji na preferencyjnych warunkach do aktualnych akcjonariuszy VENO S.A. i jeśli tak to kiedy można by spodziewać się szczegółów?

Czy będzie taka możliwość okaże się w listopadzie - w zależności od zainteresowania dużych inwestorów do których skierowano aktualną emisję.


Jak widać, już nie jest wcale pewne, że obecni akcjonariusze VENO dostaną jakiekolwiek akcje na preferencyjnych warunkach. Pojawili się natomiast tajemniczy duzi inwestorzy, którzy - jak wnioskujemy z odpowiedzi - otrzymali już ofertę nabycia akcji w podwyższonym kapitale.

Czy będzie wielką tajemnicą rozwikłanie kim są "duzi inwestorzy" (Namiron Investment Ltd, Heros Capital Ltd)? Być może pojawią się jakieś nowe nazwy spółek, może coś nowego na Cyprze lub w Anglii (Zen Capital)? Tak czy siak, prezes - jak uczciwie przyznał na blogu - robi interesy z ludźmi, których zna, więc nie oczekujemy zbyt wiele dla postronnych uczestników tej zabawy (czyt. inwestorów indywidualnych)...

PS. Prezesie, czy duzi inwestorzy nie mogliby kupić trochę (niedowartościowanych!) akcji VENO?


wtorek, 26 października 2010

Teldar Paper (1985) - Veno / Carbon / Oponix (2010)

Zachowując umiar, proporcje i zdrowy rozsądek - pewne myśli są dla niektórych spółek i osób ponadczasowe...

____________________________________


W czasach gospodarki wolnorynkowej, kiedy nasz kraj był wiodącą siłą przemysłową, obowiązywała zasada odpowiedzialności względem akcjonariuszy. Ludzie jak Canegie i Mellon, którzy stworzyli to imperium, dbali o nie, ponieważ w grę wchodziły ich własne pieniądze.

Dzisiaj zarząd nie ma żadnego udziału w spółce. Ci, których tu widzicie, posiadają w sumie mniej niż 3% majątku spółki. A co robi pan Crommwell ze swoją pensją w wysokości jednego miliona dolarów? Nie kupuje akcji Teldara! Posiada ich mniej niż 1%!

To wy jesteście właścicielami tej spółki. Tak jest, wy, akcjonariusze. Jesteście regularnie wykorzystywani przez tych królewskich biurokratów. To wy płacicie za ich lunche, wycieczki na ryby, firmowe odrzutowce i ubezpieczenia.

- wypowiedź G.Gekko na zgromadzeniu akcjonariuszy Teldar Papier
Wall Street, reż. Olivier Stone

sobota, 23 października 2010

Jesienna superpromocja i wyprzedaż w VENO


I tak się przykłada i mówi z ekranu
I bredzi latami, wieczorem i rano


To już jest koniec, nie ma już nic
Jesteśmy wolni, możemy iść
To już jest koniec, możemy iść
Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic

Elektryczne Gitary, "Koniec"

_____________________________

Dzisiaj dowiedzieliśmy się z bloga firmowego Veno, stanowiącego nową formę komunikacji z inwestorami i piszącym o bieżących wydarzeniach z życia spółki, że firma postanowiła sprzedać kilka swoich aktywów. Ups, przepraszamy... Oczywiście dowiedzieliśmy się tego z prasy:

Notowane na NewConnect Veno wyprzedaje aktywa inwestycyjne.


Spółka podpisała warunkową umowę sprzedaży 400 tys. akcji internetowego sprzedawcy opon, Oponix.pl (13 proc. ogółu walorów), negocjuje również sprzedaż całego posiadanego pakietu akcji firmy inwestycyjnej Carbon Invest (blisko 13,5 mln walorów, 31,5 proc. kapitału). Akcje Oponiksa mają zostać sprzedane po 1 zł za sztukę, poniżej rynkowej wyceny, która na zamknięciu piątkowej sesji wynosiła 1,58 zł. Arkadiusz Kuich, prezes Veno, przekonuje, że przy sprzedaży akcji poprzez rynek nie udałoby się uzyskać więcej. (...)


_____________________________

Inwestorzy zadurzeni w Veno SA (sterowani forumowym PRowcami? utopieni w akcjach?) oczywiście we wszystkim widzą pozytywy. Jeśli komunikat dotyczyłby wykupienia akcji, a nie sprzedaży radość byłaby pewnie taka sama. Może nawet większa? W sumie nieobliczalne są oceny drobnego akcjonariatu i należy je brać z dużym przymrużeniem oka.

Zastanawiamy się dlaczego prezes Kuich zmuszony jest wyprzedawać aktywa prawie 40% taniej niż cena rynkowa (Oponix SA). I jakie niby znaczenie ma to, że Veno nabywało je po 50 gr? Czy to usprawiedliwia sprzedaż 58 gr taniej niż wycenia je rynek i jest działaniem w interesie spółki? Czy na prawdę nie warto poczekać na kupca, który zapłaci za akcje ich rynkową wartość? A jak mają zareagować na takie praktyki akcjonariusze Oponixa SA?

Argument sprzedaży akcji poprzez rynek jest dobry, ale dla laika. Wiadomym jest, że duże pakiety akcji sprzedaje się w transakcjach poza giełdą. Postawmy się w przypadku inwestora zainteresowanego Oponiksem, który chce wejść mocno w spółkę i kupić owe 400 tys. akcji. Czy miałby szanse nabyć taki pakiet akcji na rynku po średniej rynkowej 1,58 zł? A może po 2 zł lub 3 zł? Kurs skończyłby na 10 zł / walor, a i tak kupiec nie posiadałby tylu akcji ile potrzebuje. Dlatego takie transakcje na rynku się nie przeprowadza.

Wyraźnie widać, że kupujący akcje Oponiksa jest w tej całej transakcji bardzo uprzywilejowanym podmiotem. Czy nie za bardzo? Widać też, że Veno bardzo chce akcje sprzedać, nawet kosztem straty 58 gr na każdej akcji. Niepokoić może takie parcie na gotówkę, a raczej jej brak kasie Veno. Aż tak bardzo brakuje kapitału na zakończenie projektu superauta? Być może... A może po prostu prezes lubi sprzedawać aktywa poniżej ceny rynkowej? Chętnie skorzystalibyśmy z takich promocji w przyszłości, tak jak i pozostali inwestorzy indywidualni, którzy muszą nabywać akcje po cenach rynkowych. Wtedy i my przymkniemy oko na podejrzenie o działanie na szkodę spółki.

Sprzedaż akcji Carbon Invest SA, to już osobna historia. Wzorem otwartej polityki informacyjnej i stosowanych relacji inwestorskich (od początku praktykowanych przez władze Veno) o transakcji nie wiadomo nic: kto chce kupić, po jakiej cenie, ile uda się zarobić?

Pozostają jedynie spekulacje. Być może Carbonem zainteresowany jest cały czas Blumerang, który po fiasku podziału Veno nie zrezygnował z tego aktywu. Jeśli tak, to potwierdziłoby to nasze wcześniejsze wnioski, że zupełnie nie są oni zainteresowani uczestniczeniem w projekcie superauta (mimo, że już niedługo pokaz prototypu). Powyższe hipotezy potwierdza zresztą ostatnie zbycie akcji Veno i zejście poniżej poziomu 5%. W obliczu grudniowego sukcesu hipercara... Cóż za nieracjonalne działanie.

poniedziałek, 18 października 2010

Chińska zupka, czyli g... z mózgu

Serial trwa. Mamy oficjalną informację nadaną w systemie EBI. Otóż są tajemniczy inwestorzy, którzy uzyskali na wyłączność możliwość zainwestowania w Veno Automotive (tak jakbyśmy byli informowani, że ktoś inny też jest zainteresowany). Pomny wcześniejszych doświadczeń i zagrożeń o posądzenie o manipulacje kursem, p. prezes szybko dopisał na stronie firmowej, że "za wcześnie jest jednak przesądzać jakim wynikiem zakończą się negocjacje." Cóż, phanta rei...

Być może kierunek chiński po spaleniu pomysłów brytyjskich (Heros Capital) i cypryjskich (Namiron Investments), to nowy pomysł na tajemnicze firmy zainteresowane inwestycjami w VENO. Jak wiadomo prezes robi interesy tylko z tymi którym ufa. Czyli chińską spółkę założył ktoś z duetu Marek Tomkiewicz i Andrzej Wojno?

Z drugiej strony, jaką straszną niefrasobliwość wykazali menedżerzy z Blumeranga sprzedając 5 proc. akcji w momencie, gdy trwały negocjacje z "Chińczykami". Trudno uwierzyć, że zasiadając w RN Veno nie mieli żadnej wiedzy o toczących się "rozmowach" (tudzież ich przełożeniu na przyszły kurs).

Poniżej przypominamy kilka innych rewelacyjnych informacji ogłaszanych w raportach EBI odnośnie negocjacji w sprawie spółek VENO i Veno Automotive. Pamięć ludzka jest niedoskonała dlatego warto przypomnieć wcześniejsze praktyki w polityce informacyjno-manipulacyjnej.

Nam przypomina to robienie z umysłu inwestorów pewnej rzeczy, którą (zupełnie w innym kontekście) opisał jeden z miesięczników, anonsując na okładce temat następująco:


_______________________________

Podpisanie listu intencyjnego

VENO SA podpisała list intencyjny w sprawie nabycia 100% udziałów w spółce produkującej elementy stylizacyjne do samochodów osobowych. Spółka posiada silną markę europejską, sieć dystrybutorów w całej Europie, a także jeden z najnowocześniejszych w Europie zakładów produkcyjnych.



_______________________________

VENO Automotive SA podpisała list intencyjny

Zarząd VENO SA poinformował iż wspólnie ze swoją spółką zależną VENO Automotive SA rozpoczął negocjacje umowy inwestycyjnej mającej na celu przejęcie 100% udziałów w spółce posiadającej kilkunastoletnie doświadczenie w budowie samochodów sportowych.



_______________________________

Podpisanie listu intencyjnego przez VENO SA

Zarząd VENO S.A. informuje, że w dniu 8 maja 2008 roku spółka VENO S.A. podpisała list intencyjny dotyczący negocjacji w sprawie nabycia do 51% udziałów w spółce świadczącej usługi internetowe



_______________________________

Podpisanie umowy inwestycyjnej przez spółkę zależną

Zarząd Spółki VENO S.A., w nawiązaniu do raportu bieżącego 33/2008 z dnia 18 czerwca 2008 roku informuje, że w dniu 19 sierpnia 2008 została podpisana umowa inwestycyjna, w której spółka zależna Emitenta -VENO Automotive S.A. - zobowiązała się do współdziałania w celu doprowadzenia do połączenia spółki VENO Automotive S.A. z inną spółką kapitałową, której udziałowiec prowadził dotychczas działalność polegającą na produkcji samochodów sportowych.


_______________________________

Podpisanie listu intencyjnego

VENO SA podpisała w dniu wczorajszym list intencyjny w sprawie nabycia udziałów w spółce zajmującej się inwestycjami w zagraniczne podmioty produkujące supersamochody sportowe. Intencją stron jest m.in. zakończenie budowy, produkowanego dotychczas przez spółkę zależną VENO Automotive S.A., samochodu sportowego w oparciu o doświadczenia partnera.

Raport 13/2009 

_______________________________

Wspaniałomyślnie nie cytujemy raportu wg którego spółka negocjowała sprzedaż akcji po 30 gr / walor. Natomiast efekt ww. umów i listów jest oczywiście w każdym wypadku taki sam - do niczego nie doszło...

środa, 13 października 2010

Kuich: My nie robimy żadnego superauta

Okazało się, że mylą się wszyscy się: akcjonariusze, inwestorzy, obserwatorzy. Oberwało się też dziennikarzom. Te pismaki nie wiedzą o czym i o kim piszą!


– Wszędzie, gdzie tylko mogę, podkreślam, że VENO S.A. nie równa się Veno Automotive, ale nawet dziennikarze mylą się często pisząc, że to supercar jest naszym flagowym produktem i niejednokrotnie przypisując nam budowę superauta. My nie prowadzimy działalności produkcyjnej (...)
____________________

Nie dziwimy się, że prezes nie zna statutu firmy, którą "zarządza". Jaka firma taki prezes i jego kompetencje. Tylko w jakim celu rok temu szumnie ogłoszono Raporcie EBI, że spółka w KRSie dopisała produkcję aut osobowych? Ktoś miał się na to nabrać? Akcjonariusze, inwestorzy, dziennikarze? Faktycznie - udało się zrobić z nas wszystkich idiotów.



____________________

Jak już wiadomo - wszyscy się mylą. No, ale jak trzeba było szukać rozgłosu i pieniążków na kolejne emisje, to mowa w mediach była trochę inna. Komuś bardzo zależało na podbiciu kursu?

Robimy ekskluzywny samochód sportowy, piekielnie szybki, piękny i podrasowany w wersji roadster oraz coupé. Opływający w bajery — zapewnia Arkadiusz Kuich, prezes Veno

- Zdziwiłby się pan, jak wielkie firmy pytały nas o ten samochód. Mamy e-maile z krajów arabskich, z Polski zgłosiło się kilka dużych nazwisk. Pierwsze umowy zostaną podpisane lada dzień — podkreśla Arkadiusz Kuich.
Straszono nawet, że jeśli inwestorzy nie sypną groszem na emisje VENO SA, to z superauta nici.

Obecny etap prac jest już wysoce zaawansowany i w związku z tym ukończenie prototypu jest planowane na 3 kwartał tego roku. Także powodzenie obecnej emisji akcji w znacznej części przyczyni się do dotrzymania terminu zaprezentowania samochodu.
____________________

Cóż... Dzisiaj już tak brzydko pachnie wokół VENO, że faktycznie trzeba szukać nowej nazwy. A zgodnie ze złożoną publicznie obietnicą ze spółką Veno Automotive trzeba będzie się w miarę szybko pożegnać.

Inwestor:  Czy VENO S.A. przewiduje sprzedaż posiadanych akcji AutoGroup S.A. lub Veno Automotive S.A. przed debiutem tych spółek NewConnect?

VENO: Tak. Zgodnie z aktualną strategią będziemy się starali posiadać nie więcej niż 30% udziałów.


niedziela, 10 października 2010

czwartek, 7 października 2010

Veno szuka nazwy - wyniki konkursu pb.pl

Dziękujemy za wszystkie propozycje, których było ponad 100! W głosowaniu internautów na stronie pb.pl zwyciężyła propozycja "Volno". W głosowaniu redakcyjnym walka toczyła się między markami Inventia i Liveno. Jednak ta pierwsze już istnieje, dlatego oficjalną propozycją, którą prześlemy spółce będzie "Liveno". Internautów o pseudonimach house i Tomasz prosimy o przesłanie namiarów na adres konkurs@pb.pl. Czekają na Was 2 superauta - resorkowce Lamborghini Reventon!

Redakcja bloga również gratuluje! Dorzucamy gratisowo nowe logo. Do repliki Reventona pasuje jak ulał.



wtorek, 5 października 2010

Ucieczka Blumeranga z Tita... z Veno SA

Zarząd BLUMERANG PRE IPO S.A. informuje, że w dniu 4 października 2010 r., w transakcjach poza rynkiem zorganizowanym (umowy cywilne), sprzedał 12.501.000 akcji spółki VENO S.A. z siedzibą w Warszawie, za łączną kwotę 375.030,00 PLN. Po transakcjach, o których mowa powyżej, BLUMERANG PRE IPO S.A. nie posiada akcji VENO S.A.


_________________________________

Zapowiedzi:
  • za kilka tygodni Veno ma pokazać SuperVenoAuto
  • pokaz auta ma być ogromnym sukcesem
  • auto ma powalać na kolana i zapewnić zysk akcjonariuszom
  • spółka inwestuje pieniądze z emisji w inne "ciekawe projekty"
  • do końca roku 2010 spółka przeprowadzi co najmniej trzy debiuty spółek portfelowych na New Connect
Rzeczywistość:
  • prezes Kuich szuka nowej nazwy dla spółki
  • nie wiadomo nic o dacie, miejscu i sposobie prezentacji
  • nie wiadomo jaki jest znak graficzny auta, jak nazywa się marka, jakie ma osiągi, jakie ma parametry techniczne, jakie przeszedł testy
  • jedyny większościowy akcjonariusz, mający przedstawicieli w RN, sprzedaje wszystkie swoje akcje
  • liczba innych "ciekawych projektów": zero
  • liczba debiutów spółek portfelowych: zero


niedziela, 3 października 2010

Superbajka, czyli Grupa Kapitałowa VENO SA - fakty, ludzie, pieniądze

Veno Automotive SA jest firmą, która od kilku lat opowiada – najczęściej ustami prezesa Veno SA, Arkadiusza Kuicha vel Adama Nowaka – o tym jak buduje supersamochód będący konkurencją dla Lamborghini czy Ferrari. Niestety, jak czytamy na forach, jest to samochód wyjątkowy, bo niewidzialny (tak jak niewidzialny jest pracownik Biura Zarządu VENO - Adam Nowak). Prawdziwe są natomiast pieniądze od kilku lat regularnie topione w projekt kierowany przez domorosłych wizjonerów.

Dla przeciętnego inwestora Veno Automotive to spółka jak każda inna. Tymczasem do stycznia 2010 składała się tylko z prezesa Łukasza Tomkiewicza i jednego pracownika na etacie. Nie posiadała prawdziwej siedziby, była przytulona kątem do Carbon Design SA na ulicy Konwaliowej 20 w Warszawie. Trochę to odbiega od zespołu inżynierów ze stajni Lambo czy Ferrari. Odbiega to nawet od zaplecza jaki mieliśmy okazje zobaczyć na zdjęciach z produkcji Marussi. A to przecież nie z tym autem prezesi Kuich i Tomkiewicz chcą rywalizować. VenoCar ma ambicje konkurować z Lambo. Panowie! Średnio udane skopiowanie Reventona nie od razu powoduje, że auto zrobione w garażu jest realną konkurecją dla supersamochodów...

Ktoś mógłby zapytać jak duet złożony z technicznych ignorantów miałby stworzyć coś, co miałoby konkurować z prawdziwymi dziełami sztuki na czterech kołach, nad którymi pracują sztaby bardzo dobrze opłacanych inżynierów, grafików, stylistów. Nie trzeba być ekspertem aby wiedzieć, że się nie da.

W styczniu 2010 roku Veno Automotive otrzymało poważne wsparcie. Szerokim gestem wykazał się prezes Carbon Design (dz. Carbon Invest) Mariusz Obszański. Za dość okazyjny pieniądz, czyli 450 tys. zł postanowił sprzedać składniki majątku swojej firmy. Gratisowo dorzucił trzech pracowników technicznych, meble biurowe, projekty, formy i produkcję w toku (np. zlecenie wykonywane dla Auto Group SA). Z uzyskanych informacji wynika, że samo zlecenie dla Auto Group warte było znacznie więcej. Działanie wbrew interesowi spółki i akcjonariuszy? Bez dwóch zdań.

Zresztą nie chodziło o 450 tys. zł w gotówce. Tej miało być jedynie 50 tys. zł. Do dzisiaj pracownicy firmy z uśmiechem opowiadają, jak Łukasz Tomkiewicz spacerował po hali i zastanawiał się, co sprzedać z tego, co właśnie kupił, aby spłacić te 50 tys. Komedia? Prawa zastrzeżone dla ludzi z GK Veno :)

W styczniu 2010 kapitalizacja Carbon Design SA wynosiła ok. 7,5 mln zł. Firma składała się wtedy z prezesa Mariusza Obszańskiego i "całej reszty". Owa reszta została sprzedana za wirtualne 450 tys. zł. Decyzje prezesa rynek szybko zweryfikował, bo w ciągu ośmiu miesięcy 2010 roku kurs akcji spadł z 36 gr na 13 gr. Kurs zmierza w kierunku dna, czyli okolic, gdzie notowane jest od dawna Veno SA.

Dziś Carbon Invest zajmuje się "inwestowaniem", czyli transferowaniem wirtualnej kasy pomiędzy spółkami z grupy. Jest ich wiele, można wręcz napisać, że nie starcza już prezesów, dlatego jeden często obsługuje kilka spółek. Jako, że spółki nic wartościowego nie tworzą, to zazwyczaj też nie posiadają żadnych pracowników. Za to jest cecha wspólna: kurs w skali czasu zawsze pikuje.

Jak napisano wyżej - Veno Automotive to spółka z prezesem, rysownikiem i "całą resztą" z Carbon Design. Dziś prezes Arkadiusz Kuich mówi, że chce nam - inwestorom - sprzedać akcje Veno Automotive. Ale przecież już raz sprzedał nam ten towar pod nazwą Carbon Design! Dorzuca tylko nowego prezesa... Czy to nie za dużo?

Czy to może nowa wersja oscylatora? Jaką mamy pewność, że spółka po wessaniu z rynku kilku milionów złotych nie zostanie sprzedana za kolejne 50 tys. zł w gotówce do następnej spółki z GK VENO pod nazwą NAMIRO-HEROS? Ile rynek wytrzyma takich oscylacji zanim KNF albo prokuratura się tym zainteresuje?

Prezes Łukasz Tomkiewicz mówi, że projekt pochłonął dotąd ponad 1,5 mln zł. To kłamstwo. Zapomniał dodać, że spory wkład finansowy w budowę superbajki posiada m.in. Carbon Design. Zarządzający spółką panowie Marek Tomkiewicz i Arkadiusz Kuich bardzo hojnie obdarowywali Veno Automotive oraz ETD. Fakty:

1. Zatrudniano kilkanaście osób z konającej spółki ETD na fikcyjne umowy. Kuich mija się z prawdą mówiąc, że pracownicy ETD sprzedawali produkty tuningowe produkcji Carbon Design. Nigdy takich nie wyprodukowano!

2. Opłacano usługi wykonywane przez firmy trzecie dla Veno Automotive i ETD. Na przykład opisane na stronie VA precyzyjne frezowanie elementów nadwozia supercara.

3. Fundowano zakupy części i materiałów dla Veno Automotive. Na przykład kamera termowizyjna za prawie 20 tys zł.

4. Wykonywano nieodpłatnie usługi dla Veno Automotive, np. projektowanie oraz frezowanie elementów nadwozia.

A czym jest VenoCar? Oto jeden z cytatów ze strony VA: "Jednym z głównych celów było uzyskanie dokładności poszczególnych elementów rzędu setnych części milimetra i z tego też powodu większość elementów zaprojektowano z wykorzystaniem profesjonalnych systemów typu CAD: programu CATIA służącego do wspomagania prac inżynierskich w przemyśle lotniczym oraz programu SolidWorks...". Tekst ten powoduje niepohamowany napad śmiechu u każdego, kto choćby przez chwilę zetknął się z projektem Venocar.

Jak jest naprawdę? Fakty:

1. Rama zaprojektowana z pogwałceniem podstawowych zasad inżynierskich, wykonana z najtańszej dostępnej stali budowlanej, fatalnie pospawana w podwrocławskiej stodole.

2. Ciężkie nadwozie wykonane z laminatu szklanego kiepskiej jakości do tego przykryte grubą warstwą szpachli.

3. Rozwiązania techniczne będące kpiną ze zdrowego rozsądku.

4. Brak jakichkolwiek badań aerodynamicznych, co przy tych prędkościach jest niezwykle istotne.

5. Absolutny brak szans na produkcję choćby kilku sztuk.

Dziś znajomi królika, o których nie raz pisaliśmy, planują wprowadzić Veno Automotive na giełdę. Kilku pracowników kończy prototyp. Zapewne do końca roku go wymęczą, w końcu prace trwają ponad trzy lata. Zapewne zostanie pokazany z wielką pompą, z ładnym lakierem, karbonowymi dodatkami i skąpo odzianymi niewiastami przyklejonymi do karoserii. Tylko co z tego?

Prosto z pokazu powinien pojechać do muzeum motoryzacji jako symbol największej porażki i największego oszustwa w dziejach polskiej motoryzacji.

Prezes Kuich już o tym wie i od "marki" Veno chce jak najszybciej uciec. Koledzy z Blumeranga już dawno odcięli się od tego, co wyczynia się wokół VenoSuperCara i w spokoju zajmują się Stealth B6 i B7. Tak na marginesie - czy po prezentacji Stealth B7 kurs Blumeranga eksplodował? No właśnie... 

Taka jest smutna rzeczywistość i kolejny (nieudany) interes panowie mogą odfajkować. Ale to nie problem. Pomysłów mają tyle, że z pewnością wyruszą po pieniądze inwestorów z kolejnymi...

PS. Nie tylko kopiowanie Reventona panowie z Veno sobie upatrzyli. Tym razem postanowili skopiować pomysł bloga. W ten sposób chcą się bronić? Przecież zawiadomiono prokuraturę oraz KNF! Przecież to wszystko kłamstwa i pomówienia! Czyżby organa ścigania nie dopatrzyły się niczego niezgodnego z prawdą? 

Skoro panowie są tak aktywni w internecie, to ciekawe ile ich "obiektywnych" wypowiedzi można regularnie i codziennie czytać na forach internetowych (np. Parkiet, Bankier). Wypowiedzi pod przykrywką inwestorów...

piątek, 1 października 2010

VENO jest już passé

Prezes Kuich raz po raz udowadnia, że posiada znakomite poczucie humoru. Podczas gdy w świecie (poważnego) biznesu największą wartością jest marka - w branżowych pismach przeliczana na konkretne tysiące i miliony dolarów - ów prezes decyduje się ogłosić konkurs na zmianę nazwy firmy której szefuje.

I to kiedy!? W przededniu prezentacji prototypu superauta. W przededniu wydarzeń, które przecież spowodują, że słowa: Veno i VenoCar mają szanse być odmieniane w mediach przez wszystkie przypadki. Cóż za przewrotna strategia! Spółka może być kojarzona na długie lata z ogromnym sukcesem, ale prezes nie ma na to ochoty. Przez ponad dwa lata pompowano balon pod hasłem "VENO buduje superauto", robiono kilka emisji akcji żeby dokończyć projekt, a teraz zmiana szyldu i jedziemy dalej?

Ogromne poczucie humoru pana prezesa zostało docenione przez czytelników portalu pb.pl, którzy - jak widać - na żartach się znają i na pomysł Kuicha odpowiedzieli ciekawymi propozycjami:

Ponieważ nam też bardzo zależy na przejrzystości giełdowych nazw, chcemy pomóc. Newconnect.pb.pl czeka na Wasze propozycje w komentarzach poniżej. Wybierzemy najlepszy pomysł i oficjalnie zgłosimy do Veno. Zwycięzca dostanie od nas superauto w miniaturze!

Proponuję: "Pralnia" "Anihilator NC" "Dawaj kasę!"
ira 13:32 x zgłoś nadużycie

co sie cisnie na pomysł to -GrenVan albo VENOM... ale tak z litera prawa i tym co w Biblii to konkurs w ktorym nie ma nagród to nie konkurs tylko pomoc charytatywna...
alibi 13:32 x zgłoś nadużycie

VELEX :D
graczkowski 13:35 x zgłoś nadużycie

ŁOWCY JELENI S.A.
Qula 13:35 x zgłoś nadużycie

Unreachable supercar
Krzysztof z wanny 13:36 x zgłoś nadużycie

ŚMIEĆ S.A.
cc 13:36 x zgłoś nadużycie

czwartek, 30 września 2010

Na tropie przeuczciwej Grupy Kapitałowej - epilog

Po wielu materiałach opublikowanych w Pulsie Biznesu i w Parkiecie przyszedł chyba czas na bardziej szczegółowe "dochodzenie". Nawiązaliśmy kontakt z redaktorami programu telewizyjnego, który zajmuje się publicznym demaskowaniem niezdrowych relacji biznesowych, podejrzanych interesów, nieuczciwych firm itd.

Ponieważ chcielibyśmy poświecić się pracy zawodowej i rodzinie, a prowadzenie bloga i weryfikowanie informacji trochę czasu zajmowało, to wyrażone zainteresowanie ze strony dziennikarzy bardzo nas cieszy. Przekazanie wszystkich zgromadzonych materiałów osobom kompetentnym i fachowym idealnie wpisuje się w ten scenariusz.

Dziennikarstwo śledcze o wiele lepiej poradzi sobie z rozpracowaniem całego mechanizmu. Przede wszystkim w ich posiadaniu będą narzędzia o jakich my-amatorzy możemy tylko pomarzyć. Poszukiwania tych wszystkich firm i ludzi związanych teraz i w przeszłości z GK VENO - to wszystko wymaga sporego nakładu czasu, pracy i pieniędzy. Takie rozwiązanie wydaje się więc idealne dla wszystkich.

Po przesłaniu wszystkich materiałów będziemy chcieli podsumować to, co wydarzyło się przez ostatnie pięć miesięcy. A potem to już tylko pożegnamy się ze wszystkimi bardzo ładnie i będziemy czekać na efekty pracy zawodowców.

- To co mam powiedzieć Spiętemu?

– Żeby się rozpiął.
VaBank, reż. J.Machulski

Tak jakoś nam przyszło do głowy podczas czytania fachowych analiz wychodzących spod pióra władz koncernu samochodowego VENO SA :)


2010-09-28 skoro budowa prototypu pochłonęła 2 mil., trwała 3 lata, a auto ma kosztować ok 900 tyś zł to jak to się spina biznesowo ? (...)

P1. Dobrze się spina biznesowo.

wtorek, 28 września 2010

Marussia nie jest super. VenoCar jest supercar!

Tak twierdzi wieloletni i od lat uznawany przez fachowców z branży znawca motoryzacji prezes Arkadiusz Kuich ("Marussia należy do zupełnie innego segmentu pojazdów, gdyż jest to samochód sportowy, a nie supercar."). A co na to inni, którzy się nie znają?










Czy prezesa zaniepokoiło, że Marussia kosztuje 100 tys. Euro, a VenoCar wg ostatnich deklaracji będzie kosztował 200 tys. GBP (ok. 230 tys. Euro)?

poniedziałek, 27 września 2010

Można? Można!


Dwa lata po upublicznieniu projektu Marussia B1, rosyjska marka rusza z produkcją i sprzedażą swojego „bolidu drogowego”. Firma oferuje dwa różne samochody o oznaczeniach B1 i B2, a w przyszłości do tego zestawu dołączy też SUV. Stylistyka B1 nawiązuje do najlepszych włoskich wzorców, przypominając nieco Pagani Zondę. Model B2 to z kolei wschodnioeuropejska interpretacja Reventona.

Pod maską obu pojazdów pracuje 3,5-litrowa jednostka V6, która powstała przy współpracy Coswortha, legendarnej brytyjskiej firmy, znanej z produkcji wyczynowych jednostek. Centralnie montowany silnik oferowany jest w trzech wariantach mocy: 300, 360 i 400 KM. Moc może nie powala na kolana, ale konstrukcja Marussi waży jedynie 1100 kg. 3,5-litrowy silnik V6 wystarcza więc, by rozpędzić samochód do 100 km/h w 3,2 sekundy.

Cena wynosi ok. 100 tys. euro. Co ciekawe, firma już zebrała pokaźną liczbę zamówień i do 2014 rok chce produkować 10 tys. pojazdów rocznie.


Na auta elektryczne stawia dziś cały świat. Wiadomo, ekologia. Tendencji tej (modzie?) nie oparły się polskie firmy. Nad kolejnym modelem pracuje Impact Automotive Technologies (IAT) z podwarszawskiego Pruszkowa, który od 2009 r. produkuje elektryczne trójkołowce Re-Volt.

— Znaleźliśmy ciekawą niszę do zagospodarowania. Projekt nowego pojazdu będzie gotowy za sześć miesięcy — zapowiada Mariusz Wnukiewicz, dyrektor marketingu IAT.

Konkretów nie ujawnia. Nieoficjalnie wiadomo tylko, że w grę wchodzi przeróbka już istniejącego pojazdu na elektryczny. Ma to być "normalny" samochód, a nie pojazd typu meleks. Co ciekawe, spółka chce zdobyć pieniądze na projekt z NewConnect. I to już za trzy miesiące — wynika z naszych nieoficjalnych informacji.

__________________________________________________

Krótki komentarz. Jeśli wierzyć (hm...) zapowiedziom prezesa VENO supercar ma kosztować od 500 tys. zł do 1 mln zł. Widełki dość szerokie. Sądząc po ilości przeprowadzonych emisji akcji (wkrótce kolejna), których celem było wyprodukowanie zaledwie prototypu auta, to cena wersji produkcyjnej będzie bliższa pełnego miliona, a nie połówki. Innymi słowy będzie to ponad 200 tys. Euro. Dwa razy drożej od gotowej Marussi... 

Czy VenoCar będzie dwa razy lepszy od rosyjskiego superauta? Pytanie bardzo zasadne z punktu widzenia potencjalnego klienta. No i czy ów klient będzie chciał dokonać kupna w fimie posiadającej salon w reprezentacyjnej części stolicy Rosji czy raczej wybierze nowatorską drogę e-mailową?

2010-09-12 Dlaczego spółka Veno Automotive na stronie internetowej nie podaje żadnego tel. jak zatem można złożyć zamówienie na supersamochód ?

Spółka zmieniła ostatnio adres - telefon wkrótce się pojawi na stronie. Zamówienia będą jednak przyjmowane wyłącznie drogą mejlową.

czwartek, 23 września 2010

Relacja z NWZ spółki Veno i Carbon Invest


autor: Mariusz Kanicki

W dniu 7 września 2010 odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie spółki Veno oraz Carbon Invest. Przedstawiciele SII uczestniczyli w Walnym Veno jako akcjonariusz oraz jako pełnomocnik akcjonariuszy indywidualnych. Łącznie SII dysponowało udziałem w ogólnej liczbie głosów w wysokości 13,28% i udziałem w liczbie głosów na tym Walnym w wysokości 37,44%.

Walne Zgromadzenie zostało zwołane na żądanie Blumerang PreIPO SA i Seppi Inv. Ltd.  Żądający wnioskował o umieszczenie w porządku obrad głosowanie uchwały w sprawie wydzielenia z Veno SA aktywów inwestycyjnych z wyłączeniem akcji Veno Automotive SA oraz uchwał w sprawie zmian w Radzie Nadzorczej. Pełnomocnik Blumerang dysponował na Walnym łącznie udziałem w liczbie głosów 24,76%.

Przed głosowaniem uchwały w sprawie podjęcia działań zmierzających do podziału  Veno poproszono pełnomocnika Blumerang PreIPO o więcej informacji odnośnie uzasadnienia podjęcia powyższej uchwały Walnego. Pełnomocnik zasłonił się brakiem instrukcji mocodawcy odnośnie dyskusji merytorycznych, wskazując jedynie, że ewentualne podjęcie uchwały w brzmieniu zaproponowanym przez Blumerang miałoby charakter „kierunkowy”.
Prezes Veno podtrzymał swoją wcześniejszą opinię, czyli podjęcie właściwych analiz i przedstawienie optymalnych rozwiązań ewentualnie po podjęciu uchwały przez Walne. Przypomniał również, że przedmiotem działalności Veno SA jest inwestowanie w spółki. Akcjonariusze zgodzili się, że podjęcie przedmiotowej uchwały nie stanowi dla Zarządu zobowiązania dla jej wykonania.

Uchwała nie została podjęta, za jej podjęciem głosował wyłącznie Blumerang i Seppi, w szczególności SII głosowało przeciw.

Kolejnym punktem Walnego było głosowanie nad uchwałami w sprawie zmian w Radzie Nadzorczej. Statut Veno przewiduje, że Rada Nadzorcza liczy od 5 do 7 członków, przy czym obecnie jest 5 członków. Akcjonariusze, którzy przekazali SII pełnomocnictwa do głosowania, liczyli na wprowadzenie do Rady „własnych” członków – dysponowali 37,44% udziałem w liczbie głosów na tym Walnym. Nie uzyskaliśmy jednak wystarczającego poparcia dla kandydatów zgłoszonych przez SII.

Najciekawsze jest jednak to, że akcjonariusze (pełnomocnik), na których wniosek głosowanie w sprawie zmian w Radzie Nadzorczej został umieszczony w porządku obrad, tj. Blumerang i Seppi, nie tylko głosowali przeciwko kandydatom SII, ale dodatkowo nie zgłosili własnych kandydatów. Głosowali przeciw jakimkolwiek zmianom w Radzie Nadzorczej. Jaki był zatem cel żądania przez nich umieszczenia zmian w RN w porządku obrad???

środa, 22 września 2010

WZA Veno Automotive SA

W dniu dzisiejszym odbędzie się Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy spółki w 100% zależnej od Veno SA, czyli Veno Automotive SA. W planach jest podjęcie uchwał związanych z projektowanym od paru lat przez Veno i Veno Automotive supersamochodem. Na walnym będą decydowały się losy konwersji zadłużenia Veno Automotive wobec Veno na akcje oraz emisji dodatkowych walorów (emisja skierowana do podmiotów/osób trzecich).

Pieniądze pochodzące z emisji mają (a jakże!) pozwolić na dokończenie projektu supercara. Wychodzi na to, że wszystkie dotychczasowe środki znowu się skończyły. Czy pomyślano o tym, że zaprojektowanie auta to jedno, a jego produkcja, to drugie? Oby dodatkowe emisje nie trwały przez kolejne lata (lepiej "raz a dobrze")

Być może z tego powodu zanotowano wczoraj spory popyt na akcje Veno po cenie 3 gr / walor. Jest to o tyle dziwne, że o projektach uchwał rynek był informowany od jakiegoś czasu (ustami prezesa Veno). Być może szykowana jest jednak jakaś "bomba" w stylu inwestora, który będzie obejmował akcje za nie mniej niż 30 gr / walor? Warto wykorzystywać raz sprawdzone scenariusze...

Najgorszą wiadomością dla akcjonariuszy byłaby tylko spekulacyjna podbitka kursu, np. w celu wyjścia z inwestycji przez Blumerang Pre IPO. Na razie wszystko pozostaje w sferze domysłów. Prawdopodobnie rozwiązanie zagadki poznamy po publikacji decyzji z WZA Veno Automotive SA. Równie ciekawą informacją będzie podanie adresatów emisji oraz ceny emisyjnej za walor. Czy obecni akcjonariusze Veno SA będą mieli szansę objąć walory Veno Automotive SA?

wtorek, 21 września 2010

Edward Kozicki i Tomasz Tyliński mają probelmy z prostymi pytaniami?

Panowie prezesi - Edward Kozicki i Tomasz Tyliński - cały czas nie potrafią znaleźć właściwej odpowiedzi na pytania zadane przez akcjonariuszy spółki.

Zauważyli to już inwestorzy zaangażowani w akcje tej spółki (lub innych spółek z portfela Blumerang Pre IPO). Tajemnicą Poliszynela jest, że trudność owych pytań ma związek z tym, co dzieje się w spółkach Grupy Kapitałowej VENO SA... Na początku było tylko kilka pytań, obecnie jest ich coraz więcej...

2010-09-19 Czy brak odpowiedzi na szereg ostatnich pytań oznacza, że są one niewygodne dla spółki? Jak mają postrzegać to inwestorzy indywidualni?

(Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

2010-09-16 Jaki naklad finansowy poniosla spólka w zwiazku z projektami Stealth B6 i Stealth B7? Czy udalo sie juz znalezc nabywcow na pierwsze egzeplarze aut?

(Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)



czwartek, 16 września 2010

Superbajka okiem Carbon Invest oraz Blumerang Pre IPO

Zastanawiamy się dlaczego prezesi spółek Carbon Invest (pan Mariusz Obszański) i Blumerang Pre IPO (pan Tomasz Tyliński) nabrali wody w usta w sprawie projektu superbajki... przepraszamy - supercara. Nie chcą udzielić inwestorom indywidualnym żadnych informacji, które posiadają. Czy fakty są aż tak niewygodne? A może mają problem w kontaktach między sobą? Chyba takie wytłumaczenie nie przejdzie. Wystarczy przecież, że pracownik biura firmy Blumerang podniesie się z fotela, zrobi kilka kroków i usiądzie po drugiej stronie biurka prezesa Carbon Invest (w Warszawie, na ul. Nowogrodzkiej 47A, bo to ten sam budynek, to samo piętro i to samo pomieszczenie :)

Z informacji, do których dotarliśmy wynika, że pan Tyliński jest w całym tym interesie największym realistą. I jak jak już się wypowie, że nie ma pojęcia o zaawansowaniu projektu to trzeba go spytać dlaczego mija się z prawdą. Wielokrotnie bywał w siedzibie Carbon Design SA (dzisiaj Carbon Invest SA), a potem w VenoAutomotive SA. Tam obok Stealth B7 stał "trup" VenoCara. Pan Tomasz za każdym razem miał kontakt z Łukaszem Tomkiewiczem, który kieruje projektem VenoCara. To właśnie Tyliński widząc co dzieje się z VenoCarem zdecydował, że odsuwa Tomkiewicza od Stealth B7, bo groziło to kolejną katastrofą (pisaliśmy o tym już ponad dwa miesiące temu).

Skowronki (a może słowiki?) w Poznaniu śpiewają, że Blumerang Pre IPO SA doskonale zdaje sobie sprawę, że jeśli nawet "trup" stanie na kołach, to nie ma szans na choćby jedną sztukę więcej w ciągu kilku kolejnych miesięcy, a może i lat. Poza tym to trochę dziwne, że inwestor mając sposobność dowiedzieć się jak wydawane są jego pieniądze z tej szansy nie korzysta (vide: odpowiedzi w "Akcji Inwestor")... 

PS. W związku z brakiem umiejętności w korzystaniu z komentarzy przez niektórych Czytelników, część wpisów została zakwalifikowana jako spam. Nie wykluczamy całkowitej blokady komentarzy kończąc zabawę osób, które w taki sposób chcą przykryć fakty publikowane na blogu. Nigdy nie ingerowaliśmy w krytyczne komentarze do postów, ale pisanie o sprawach zupełnie niezwiązanych z tematem bloga mija się z celem. Choć niektórzy z Państwa na pewno jakiś cel w tym mają... Próżny Państwa wysiłek... (17.09.2010)


wtorek, 14 września 2010

Blumerang Pre IPO

Z uwagi na brak konkretnych odpowiedzi na zadawane pytania inwestorzy indywidualni coraz częściej kierują swoje kroki do Blumerang Pre IPO SA. Chyba liczą na to, że władze spółki nieco rozjaśnią sytuację wokół VENO SA. Tylko czy się nie przeliczą? Z uwagi na czas odpowiedzi niektóre pytania wydają się być szczególnie trudne...

2010-09-13 Dzień Dobry, Pan Tomasz Tyliński - wiceprezes Blumerang był (nadal jest?) członkiem Rady Nadzorczej Veno Automotive SA. Jak wygląda wg Pana wiedzy zaawansowanie projektu supercara? Jak wygląda Pana ocena spółki znajdującej się w portfelu Blumerang Pre IPO, czyli Veno w związku z projektem superauta? Czy wg Pana najlepszej wiedzy istnieje realna szansa na sukces tego przedsięwzięcia?

     (Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

2010-09-13 Czy wezmą Państwo udział w objęciu akcji w podwyższonym kapitale VenoAutomotive SA?

     (Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

2010-09-08 Czy ostatnie odpowiedzi dotyczące zaawansowania projektu VenoCar mają świadczyć o tym, że jako spory akcjonariusz tej spółki nie zrobiliście nic, żeby ustalić stopień zaawansowania budowy prototypu? Jaki jest sens posiadania w swoim portfolio spółki, którą się Państwo nie interesują?

     (Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

2010-09-01 Czy uczestniczyli Państwo w zakresie know-how w budowie aut Stelath B6, Stealth B7 oraz VenoCar?

     (Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

piątek, 10 września 2010

Ile kosztuje lojalność na NWZA?

Jakieś 500.000 zł pozyskanych od indywidualnych.

Tyle właśnie zdecydował się zapłacić prezes Arkadiusz Kuich  za 10% udziałów w spółce ABACAB NT SA. Ostatnim i jak na razie jedynym osiągnięciem spółki jest witryna internetowa. W momencie transakcji nie było nawet tego.

Dla przypomnienia polecamy ponowną lekturę tekstu sprzed ponad 3 miesięcy.

Prezesem ABACAB NT jest pan Tomasz Tyliński. Tak - dokładnie ten sam, który przychodzi Państwu na myśl, czyli udziałowiec Blumerang Sp. z o.o., a oprócz tego m.in.:

- członek Rady Nadzorczej Letom Investment Sp. z o.o.,
- prezes Zarządu Autogroup SA,
- wiceprezes Zarządu Blumerang PRE IPO SA,
- członek Rady Nadzorczej Veno Automotive SA.


środa, 8 września 2010

Inwestorom internetowym pozostało zadawanie pytań...

...więc skrupulatnie z tego korzystają. Tylko czy to coś da? Wątpimy czy można dowiedzieć się czegoś konkretnego z odpowiedzi typu "Tak", "Nie", "Mamy to w planach". Doświadczenie uczy, że innych nie należy się spodziewać.

I pomyśleć, że jak trzeba było zebrać kapitał z rynku, to spółka VENO potrafiła zorganizować spotkanie z akcjonariuszami w hotelu Sheraton :) Wiadomo - leszcz skarmiony obietnicami, to leszcz zadowolony. Łatwiej sięgnąć po zaskórniaki :)

09:41 Jak zarząd ocenia wczorajsze NWZA i decyzje a właściwie brak decyzji na tym zgromadzeniu ?

(Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

08:24 Jakie konkretne zapotrzebowanie dotychczas zgłoszono na VenoCara?

(Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)


07:50 Czy ostatnie odpowiedzi dotyczące zaawansowania projektu VenoCar mają świadczyć o tym, że jako spory akcjonariusz tej spółki nie zrobiliście nic, żeby ustalić stopień zaawansowania budowy prototypu? Jaki jest sens posiadania w swoim portfolio spółki, którą się Państwo nie interesują?

(Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

wtorek, 7 września 2010

Dziennikarze rozczarowani? SII na pewno

Panowie! Rozczarowanie zupełne nie na miejscu. Stare przysłowie mówi: "Kruk krukowi oka nie wykole". Wielokrotnie opisywaliśmy powiązania towarzysko-biznesowe, a skoro wszyscy przechodzą obok nich ze spokojem, to można było odegrać teatrzyk z różnicą zdań. Tylko po co? Trzeba było przegłosować podział, bo jak widać inwestorzy indywidualni są w głębokim poważaniu (mimo, że potrafili się zjednoczyć pod auspicjami SII i byli największą siłą na NWZA!).

Jeśli więc trzeba było głosować za interesem inwestorów indywidualnych, żeby w końcu zdobyli jakąś wiedzę o praktykach funkcjonowania GK VENO, to solidarność towarzysko-biznesowa zwyciężyła. Dostarczycielom kapitału mówimy zdecydowane: NIE! Bramka zdobyta prawidłowo, ale cała akcja mało ma wspólnego z zasadami fair-play.

- Blumerang przysłał pełnomocnika. A ten nie poparł naszych kandydatów do rady nadzorczej ale i nie wystawił swojego. Nie rozumiem takiego stanowiska – zaznacza Paweł Wielgus, dyrektor ds. prawnych w SII.

SII nie udało się za to doprowadzić do zmian w radzie nadzorczej i powołania do niej przedstawicieli drobnych inwestorów. Pomimo iż SII dysponowało na walnym ponad 37 proc. ogółu głosów, ich propozycje w tej sprawie zostały odrzucone.


Przeciw zmianom w radzie zagłosowały również Blumerang i Seppi, które wcześniej domagały się głosowań nad zmianami w radzie i zapowiadały wprowadzenie do niej 1-2 członków niezależnych.

Parkiet

PS. Ciekawe kiedy znowu o indywidualnych przypomną sobie ludzie z Veno, Namirona, Herosa, Blumeranga i innych spółek? Stawiamy, że szybko - w końcu trzeba kasy na kolejne debiuty i emisje :)

Podziału nie będzie. Zmiany w RN w sferze marzeń

Rączka rączkę myje,
zajączki i króliki górą :)

poniedziałek, 6 września 2010

SII ma 37% na walnym VENO

  • SII ma 37% na walnym Veno
  • Ile pieniędzy trzeba, żeby wyprodukować samochód
  • Co natychmiast trzeba wyjaśnić w Veno

Układy i układziki, zające i króliki

Lektura dzisiejszego artykułu w Parkiecie przynosi kilka ciekawych wiadomości. Szczególnie ciekawych w kontekście prowadzonego dochodzenia ze strony KNF oraz tego, o czym pisaliśmy już maju. Mamy nadzieje, że będzie to jednym z tematów jutrzejszego NWZA.


Co zrobi stara gwardia Veno? – Nie poprę takiej uchwały. Uważam, że Blumerang powinien przedstawić nam więcej szczegółów – mówi Marek Tomkiewicz, reprezentujący Heros Capital. Dodaje, że podobnie myśli m.in. Andrzej Wojno, kojarzony z Namiron Investments.

Jak się to ma do naszych ustaleń, które już kilka miesięcy temu publikowaliśmy, a przed którymi prezes Kuich chce uciec? Po raz kolejny mają Państwo prawdę czarno na białym.


8. Czy prawdą jest, że ogromna część transakcji udziałami i akcjami odbywa się tylko i wyłącznie wewnątrz Grupy Kapitałowej VENO oraz powiązanymi osobowo i kapitałowo z nią osobami?

13. Czy prawdą jest, że firmy, które w oficjalnych komunikatach EBI/ESPI występowały jako fundusze typu venture: cypryjski Namiron Investments Ltd oraz angielski Heros Capital Ltd są de facto silnie związane z osobami Marka Tomkiewcza i Andrzeja Wojno? Czy prawdą jest, że prezes Veno SA zna te osoby od co najmniej 8 lat i prowadzi z nimi wspólne interesy?

14. Dlaczego spółka ukrywała oczywiste powiązania towarzysko-biznesowe (p. wyżej) oraz czemu miały służyć transakcje kupna/sprzedaży zawierane z tymi spółkami przez inne spółki z Grupy Kapitałowej Veno SA?

I jeszcze post ujawniający "zagraniczne fundusze" venture capital (ilu indywidualnych się na ten chwyt nabrało?):

Co może lepiej zadziałać na wyobraźnię dawcy kapitału, jak nie obecność zagranicznych funduszy venture capital? Przecież, jeśli oni weszli w biznes, to znaczy, że to musi się opłacać. Sprawa prosta. Nie długo będziemy liczyć zyski.

Ze spółkami Grupy Kapitałowej Veno SA praktycznie od zawsze nieodłącznie związane są dwa takie fundusze:

  •     Namiron Investments Ltd.
  •     Heros Capital Ltd.
Z pozoru bardzo tajemnicze te firmy. I akurat upodobały sobie perełki z New Connect.

(...) za Namiron Investment Ltd. stoją de facto panowie: Marek Tomkiewicz i Andrzej Wojno. Tak się przypadkowo składa, że obu Panów prezes Veno SA zna od 10. lat... I bynajmniej nie tylko z ich uczestnictwa w walnych zgromadzeniach. Obaj zasiadali od paru lat w zarządach i radach nadzorczych spółek, zaczynając na Internet Idea SA, kończąc na obecnych tworach. Jasny układ towarzysko-biznesowy.

Wychodzi na to, że wszelkie transakcje na linii spółka z GK VENO <---> Namiron Investment Ltd., to po prostu znany z poprzednich postów schemat: ja do Ciebie, Ty do mnie - robimy ruch w interesie i wciągamy w to leszczy.

Przypominamy o jednym: Ci ludzie - p. Marek Tomkiewicz i p. Andrzej Wojno - od lat zasiadają w zarządach i radach nadzorczych spółek związanych z Grupą Kapitałową VENO SA!!! Oczywiście nie jest to zakazane, ale dlaczego nie zostało ujawnione oczywiste powiązanie towarzysko-kapitałowe? 

Dlaczego pan Kuich kłamie, że nie wie kto stoi za firmami Namiron Investemnts Ltd oraz Heros Capital Ltd? Dlaczego oszukuje, że zna osoby reprezentujące te spółki tylko ze spotkań rad nadzorczych?

"Układ sił" na NZWA, cz. 2

Rozkładem głosów na NWZA zainteresowała się również "Gazeta Giełdy Parkiet". Cieszy, że kolejne walne nie będzie tylko domeną królika, a sprawa zainteresowała prasę. Domyślamy się, że dzięki narzędziom, jakie posiada, zdobyte przez nich informacje są bardziej precyzyjne dlatego poniżej zamieszczamy rozkład sił wg "Parkietu":


Cały artykuł do przeczytania tutaj.

PS. Nawet kolejność rozkładu sił na torciku wygląda tak jak wg naszych analiz i informacji :)

niedziela, 5 września 2010

IZNS, czyli rykoszetem w inne spółki

"Zapach" wydarzeń w spółce VENO i wokół niej roznosi się na inne spółki. Czy jest to zapach przyjemny czy wręcz przeciwnie - nie nam rozsądzać. Po Blumerang Pre IPO SA padło na IZNS SA. Pytanie zadane w "Akcji Inwestor" z pewnością jest ciekawe dla samych akcjonariuszy tej spółki. Jako, że pojawia się w tym wszystkim Grupa Kapitałowa VENO, to również z ciekawością poczekamy na odpowiedź.

2010-09-02 Czy Spółka otrzymała już pieniądze za sprzedaż akcji Spółki Veno S.A. ? Pytanie jest szczególnie ważne, gdyż IZNS sprzedało akcje po kilkanaście groszy, których kurs obecnie wynosi 2grosze. Ciekaw jestem czy w tych okolicznościach nabywcy zapłacili kilkaset procent więcej niżby mogli zapłacić na Rynku?

     (Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

Inwestorzy pytają Blumerang Pre IPO, cz. 2

Inwestorzy mają kolejne pytania do spółki Blumerang Pre IPO. Z poprzednimi, to już 4 pytania i na razie żadnej odpowiedzi. Aż tak trudne te pytania? Zbyt dociekliwi inwestorzy indywidualni zaczynają zadawać nieodpowiednie pytania?

BLUPREIPO  2010-09-01 Czy uczestniczyli Państwo w zakresie know-how w budowie aut Stelath B6, Stealth B7 oraz VenoCar?

        (Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

BLUPREIPO  2010-08-30 Dlaczego Państwo wystąpili z podziałem spółki VENO, skoro sami zajmujecie się projektem Stealth B7? Wiele spółek prowadzi działalność ukierunkowaną na zróżnicowanie źródła przychodów i VENO nie jest wyjątkiem. W jakim stopniu istniała i czy nadal istnieje wymiana know-how w zakresie budowy supercara przez spółkę VENO?

       (Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

sobota, 4 września 2010

"Układ sił" na NZWA

Znamy towarzystwo, które stawi się 7. września na NWZA w sprawie podziału spółki VENO. Nastąpiła nadzwyczajna mobilizacja ze strony akcjonariatu, indywidualnych, głównych rozdających oraz kolegów królika. Wkrótce rozszyfrowanie kolorków i nasza hipoteza, kto z kim zagra do jednej bramki...


czwartek, 2 września 2010

"Złote Myśli" Arkadiusza K., cz. 1

2010-06-02 Co, zdaniem władz spółki, miało wpływ na ponad 80-proc. spadek notowań na NC?

     Ogólna sytuacja na rynku oraz kryzys. Zdaniem Zarządu akcje Spółki są niedowartościowane.

SII posiada 6,54% akcji uprawniających do udziału w NWZA


środa, 1 września 2010

Inwestorzy pytają Blumerang Pre IPO

Wobec beznadziejnej polityki informacyjnej i braku konkretnych odpowiedzi ze strony spółki VENO SA (vide: "Akcja Inwestor" w "Pulsie Biznesu"), inwestorzy indywidualni skierowali swe kroki do spółki Blumerang Pre IPO.

Nie ma się czemu dziwić, bo jest to jedyny akcjonariusz VENO SA, który posiada powyżej 5% akcji. To właśnie Blumerang Pre IPO wystąpił z projektem uchwały dotyczącej podziału VENO. I wreszcie wiceprezes zarządu Blumerang Pre IPO i prezes zarządu Auto Group (w którym VENO do nie dawna posiadało znaczy pakiet akcji) - pan Tomasz Tyliński z sukcesem doprowadził do debiutu Stealth B7. Któż inny, jak nie władze spółki Blumerang Pre IPO, będą wiedziały o stanie faktycznym projektów prowadzonych przez VENO?  

Czekamy z niecierpliwością na odpowiedzi, których udzieli spółka. Obyśmy dowiedzieli się z nich więcej niż z odpowiedzi Adama Nowaka.

BLUPREIPO  21:23 Czy wg Państwa najlepszej wiedzy spółka zależna VENO SA jest w stanie produkować superauta na skale kilku sztuk rocznie?

     (Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)

BLUPREIPO  2010-08-30 W portfolio posiadają Państwo spółkę VENO. Jako jej największy akcjonariusz jak oceniają Państwo zaawansowanie projektu supercara? Czy nie warto poczekać z podziałem spółki do czasu prezentacji supersamochodu? Akcjonariusze Blumerang Pre IPO stracą możliwość uczestniczenia w sukcesie produkcji VenoCara.

     (Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi)